Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Erotyka · 2 min czytania

Ślepcy

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Ciemną ulicą szedłem późną porą Z którego baru wracałem nie pytaj Wciąż parowała ze mnie okowita Porządni diabli że złego nie biorą

Taksówkarz gnojek zwolnił tylko troszkę By na mój widok mocniej dodać gazu I cisza na mnie spłynęła od razu Jak makiem zasiał albo młodym groszkiem

Brudna dzielnica studziennych podwórek Nieopróżniany od miesiąca śmietnik Gdy w takim miejscu złoją tobie skórę O napastnikach wspomni gryps sekretny

Na spacerniaku okolonym drutem Dzielnica rdzą przetrawionych trzepaków Bezwstydnych kobiet czekających znaku I sinych murów przeżartych szkorbutem

A cisza taka jak przedtem pisałem Jak ektoplazma gęsta i włochata Aż nagle prysła i w strachu zadrżałem Jak drży skazaniec wiedziony przez kata

Rzucam się w czeluść niedomkniętej bramy Zastygam w bezruch jak żywicy kropla A dźwięk powraca jakby cieć pijany Strącając z rynny lodowego…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Ślepcy — czytnik · opowiadania