Fantastyka · 3 min czytania
Słońce, Księżyc i ich córki
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Słońce, Księżyc i ich córki
Od początku istniała Słońce, małżonka Księżyca i ich córki: Dzień i Noc. Taka jednak była wola Słońca, by kochali się tylko w odpowiednim dniu – gdy spotykali się na niebie. Słońce obserwowała Dzień, która przemierzając ziemię, za sprawą harmoni serca, powoływała do życia nowe organizmy i budziła ze snu, podarowanego życiu przez Noc. Noc natomiast była pod okiem Księżyca i utulała wszelkie życie do snu. Wszystkie serca na Świecie radowały się, gdy Dzień i Noc wędrowały po ziemi. Lecz istniała również Zorza, która swym pięknem zwabiała każde oko. Była pyszna i zadufana swym pięknem. Pojawiałą się na niebie, mieniąc się kolorami. Dnia usidlić nie mogła, gdyż Słońce była zbyt surowa i nie pozwalała Zorzy pojawiać się, gdy Dzień biegała. Księżyc był pobłażliwy, i sam cieszył swe oczy kolorami Zorzy, widniejącej na niebie. Zdarzyło się, że Noc oczy swe nią zachwyciła. I tak Zorza do niej przemówiła: - Ma piękność cię poraża. Więc patrz, patrz ile tylko zapragniesz. Lecz Noc dobrze wiedziała, że musi zniknąć, zanim Słońce się przebudzi. - Jakże bym chciała, o