Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Dla dzieci · 3 min czytania

Słoneczne zaloty (lato)

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Już lato przyjęło po wiośnie schedę wypędziło przez zimę zrodzoną biedę, przejęło od wiosny ciąg dalszy budowy - ziemskiego ładu nastąpił czas nowy.

Co wiosna zasiała w przyrody łonie niedojrzałym owocem latem zapłonie, bo lato to dziecko, ono dojrzewa karmi je ziemia i słońce ogrzewa.

Matka, to ziemia nad nią niebo wisi, lato chce rządzić - prosi, kaprysi pragnie się bawić z prawami natury, figlować z chmurami i puszczać pioruny.

Takie niekiedy źle się kończą zabawy, kiedy lato topi pola, lasy, trawy - ono wie dobrze, że się starzeje tańczy z wiatrami, a słońce ich grzeje.

Z wszystkiego co żyje kojarzy pary - lato dojrzało, aż niedowiary!!! miesza urodzajem, raduje śpiewem, ale też grozi przyrody gniewem.

Zaczęło już rządzić z większą powagą z kapryśną pogodą walczy z odwagą, poranną rosą poi ziemskie dzieci, słońce przyjaźnie z góry im świeci.

Lato jest teraz bardzo zajęte martwią je zmiany na ziemi przyjęte, to szkodnik człowiek wyciska piętno truje i niszczy - czyni wodę mętną.

Przyroda się świeci złotem powagi, wysoko słońce nabiera…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Słoneczne zaloty (lato) — czytnik · opowiadania