Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Psychologia · 3 min czytania

słowa i obiektyw

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Weszłam do tego mieszkania, które zawsze przypominało mi mysią dziurę zaklejoną wielką kulą wosku. Nawet drzwi witały mnie kształtem prostokąta z lekkim łukiem u góry i żółtawą klamką. Przez chwilę bałam się jej dotknąć, tak bardzo przypominała mi bryłę lepkiego wosku. Przemogłam mój wstręt i otworzyłam sobie drogę do innego świata. W każdym razie na pewno innego niż blady korytarz zapadający na anemię, a nawet na galopujące suchoty. Kaszlał i bladł coraz bardziej na pożeganie, kiedy wchodziłam do mieszkania. Zamknęłam za sobą drzwi i uśmiechając się szeroko obejrzałam się za siebie licząc na to, że wielki kot uderzy o nie łbem. Szkoda. Wchodzę głębiej w moją jamę koloru pogodnej szarości, głośno tupiąc. Usłyszysz? Poznałeś te kroki, które zapowiadają Ci sztukę w obiektywie. Sadzasz mnie na kolanach podłogi. Przesiadam się na twoje i całuję w moją ulubioną brew spośród dwóch, a ty w tym czasie dmuchasz mi w szyję. Prawie zapominamy o najważniejszym. Siadam przed lustrem i zakładając nogę na nogę ściągam buty i skarpetki. Przez chwilę cieszę się tym na nagim parkiecie, a potem znów wracam przed lustro i rozbieram się cała. Zastanawiam się czy patrzysz przez moje ramię na nasze odbicie, ale ty zająłeś się obiektywem.…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
słowa i obiektyw — czytnik · opowiadania