Melodramat · 3 min czytania
Słowik i róża
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 2
Słowik i róża
Za jedną czerwoną różę będę z nią tańczyć całą noc! W jej włosy twarz zanurzę będę słyszeć jej słodki głos! -Rzekł raz w ogrodzie młody student.
Lecz wszystko stracone! Bo nie ma w całym ogrodzie ni jednej róży czerwonej! Utonęły w łez słonej wodzie studenta oczy zmartwione.
Usłyszał to słowik z gniazda na drzewie: -Co by tu zrobić, ażeby w potrzebie biednemu pomóc studentowi?
Bo oto prawdziwy kochanek! Włos ma ciemny jak hiacyntu kwiecie i okrutnych zmarszczek wianek na jego czole troska plecie a lica jak kość słoniowa blade!
Część 22 / 2
Rozpostarł więc słowik skrzydła ciemne i poszybował pośród drzew nad zielone trawy senne gdyż rósł tam róży krzew co kwiaty rodził cenne.
Rzekł więc do krzewu ptak: -Najpiękniejszą pieśń ci zaśpiewam jeśli mi w zamian dasz (taka jest potrzeba) jeden czerwony róży kwiat.
Na to Róża w śmiech: -Choć kwiat potrzebny wam czerwony jak sama krew jakże go wam dam gdy zima mój zmroziła krzew?
Jestem kolczastym krzewem: abym mógł wydać różę jest sposób tylko jeden... Gdy w serce twe cierń zanurzę -będziesz mnie koić…