Horror · 6 min czytania
Słowo
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Budzik zadzwonił dokładnie o 7 rano. Blair ociągając się wstała z łóżka i podeszła to toaletki. W lustrze ujrzała swoje typowe, poranne odbicie. Poczochrane, długie, brązowe włosy, poróżowiałe policzki i duże czerwone usta. Wzięła szczotkę do ręki i zaczęła czesać swoją „czuprynę”. Chwilę później usłyszała swoją mamę, wołającą ją na śniadanie. Blair szybko podniosła się z krzesła i rozejrzała się po pokoju. Jak na 15-letnią dziewczynę nie był on za czysty. Wszędzie leżały brudne ubrania, stare, zaschnięte błyszczyki i książki. Podniosła z podłogi czarną bluzkę, z kołnierzykiem i dużym dekoltem oraz ciemnoniebieskie dżinsy, poczym ubrała się w nie. Zajęczym krokiem zeszła ze schodów i zajęła się jedzeniem wielkiej miski z jej ulubionymi płatkami. -Pyszne te płatki – wybełkotała. Matka Blair - Susan popatrzyła się na nią z miłością w oczach, uśmiechnęła się i zabrała się do pracy. Susan, już nie raz miała z nią problemy. Dziewczyna, jeżeli coś jej nie pasowało potrafiła to powiedzieć wszystkim prosto w twarz, najczęściej do nauczycieli. Parę miesięcy temu, powiedziała do swojego bardzo znerwicowanego nauczyciela, pana O’Lerry, że jest zwykłym pedałem. -Dobra mamo, już zjadłam, tylko się spakuję i idę do szkoły! -Dobrze… Blair wbiegła na górę, pozbierała porozrzucane książki i wsadziła je do swojej wielkiej, czerwonej torby. Dodatkowo wrzuciła tam jeszcze błyszczyk. Zeszła ze schodów i wyszła z domu. W ostatniej chwili złapała autobus. Szkoła Blair była daleko od jej domu. Dochodziło się tam prawie 2 godziny. Kiedy dziewczynie uciekał autobus musiała maszerować na nogach, a przez to często spóźniała się do szkoły. Gdy do niej weszła od razu powitało ją grono koleżanek. Wszystkie popiskiwały: „Och jaką masz dzisiaj piękną fryzurę! O mój Boże?! Czy te ciuchy są od D&G? „ . Blair lubiła gdy to za nią szły wszystkie dziewczyny i, gdy to ona miała najlepsze ciuchy w szkole. Jedna z jej koleżanek, zdołała się przecisnąć przez ten tłum. -Hej, Blair! Słuchaj, mam tutaj zaproszenie dla ciebie na sobotnią imprezę! Będzie u mnie o 20:00! Moich starych nie będzie w domu, więc chata wolna, super nie? Przychodzi tylko 20 osób, bo więcej mogłoby mi zrobić niezłą rozróbę w chałupie! -Dzięki Nicole! – odparła Blair, gdy zdołała przerwać koleżance – na pewno przyjdę! Dzień w szkole minął szybko. Dziewczyna przez wszystkie lekcje myślała, co ubierze na imprezę , jak będzie i czy w ogóle będzie mogła pójść. Gdy wróciła do domu pierwsze co zrobiła to spytała się mamy o pozwolenie. -A o której wrócisz? Masz być przed 1:00 ! -Mamo, będę nocować u Nicole! – skłamała. -W takim razie możesz… Blair pobiegła do swojego pokoju i zaczęła się przygotowywać. Pierwszy raz w miesiącu posprzątała swoje rzeczy aby znaleźć coś ładnego i drogiego do ubrania. W końcu nadszedł dzień imprezy. Dziewczyna o godzinie 19.30…