Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Psychologia · 3 min czytania

Słowo

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

W momencie opadły ze mnie wszystkie emocje Uciekły w najdalsze kąty mojej głowy Przybyła Królowa w czarnej szacie Jej ciemne oczy podszyte smutkiem Burzliwe, ciemne włosy Niechlujnie związane w kok Twarz blada od strachu

Po marmurowych schodach Ciągnęła się jej długa, kirowa suknia Dotarła do drzwi mojego pałacu Bez pukania Drzwi ustąpiły jej miejsca Z jej przyjściem Lodowaty wiatr rozgościł się w mych komnatach Z jej przyjściem Zwiędły kwiaty Kuląc swe płatki A gdy błagały o litość Zgasiła je ich własnym przeraźliwie smutnym spojrzeniem Z jej oczu pogrążonych w melancholii Kapały łzy Całe potoki błękitnych łez

Usiadła W bujanym fotelu Podniosła kąciki ust Ciepło Radość Nie zatrzymała ich na długo

Rzuciła papierową koronę W niekontrolowanym szale Zaczęła wrzeszczeć "Nie jestem królową Na Boga miej litość Ty co siedzisz na górze W złotej komnacie Z duszą anioła Daj zginąć Daj odejść"

Upadła w rozhukane oblicza grozy Pochłonął ją łzawy smutek Rozpacz

Była tam i ona Dusza Mego ciała Patrzyła Słuchała Nie śmiała się ruszyć Nie śmiała powiedzieć Trwoga Ubrała…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%