Opowiadania.pl · 2 min czytania
Słyszę jak ze mnie szydzisz.
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Niszcze mą świątynie.. …robię to celowo A każde uderzenie, boli
Dużą i piękną zbudowałem świątynię. Zasklepioną miłością, przykrytą ufnością owiniętą czułością, i podpartą wiernością
Wyznawałem kult bogini To dla niej ją stworzyłem i na samym szczycie umieściłem. To dla niej byłem ślepcem, głupcem, żebrakiem, poddanym. To dla niej się upokorzyłem… To dla niej przestałem być kim byłem. … a, byłem dobrym człowiekiem Przysiągłbym na Boga że byłem kimś innym.. Wtedy to poznałem jej imię Mej zguby-bogini.
Niszczę mą świątynie, Na Boga, Na Boga Nic mi nie zostanie, Niszczę mój wszechświat Niszczę mą świątynie
Prawda powróciła do mnie, …w końcu. Już wiem co mam robić. Bo…