Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Inne · 3 min czytania

Śmierć mojej miłości

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Myślę sobie… Odeszła, już nie wróci. Nie zobaczę jej już nigdy. Nie dotknę, nie pogłaskam. Tak ją kochałem. Wierzyłem, ze spędzę z nią przyszłość. Będziemy szczęśliwi. Nie zaznamy smutku ani łez. Ona, ona nigdy nie zazna, ona nie wie, co to jest. Próbowałem jej to tłumaczyć, to, że czasami źle postępuje, sprawia mi przykrość. Chciałem ją tego od uczyć. Jednak ona mnie nigdy nie słuchała. Spała gdzie popadnie. A przecież mogła być przy mnie, spać przy moim boku, ogrzewać moje chłodne ciało. Rzadko jedliśmy razem śniadania a już rzadziej kolacje. Prawie zawsze gdzieś wychodziła. Nigdy nic nie mówiła. Czemu? Pytałem, szlochałem po kątach, ale ona nic. Nie okazała mi nawet litości. Kochałem ją. Marzyłem. Oddałem wszystko by być z nią i nadal bym oddawał, byle by przy mnie była. Moja kruszynka. Słońce, które oświecało każdy mój ponury dzień. Kwiat, którego zapach uspokajał, zaspokajał. Jeszcze nie minął dzień a mi już źle. Źle, że jej nie będzie. Me serce nasiąkło pustką. Kochałem ją. Nadal kocham. Nawet, gdy jej nie ma, wiem, że gdzieś tam, z jakiegoś miejsca bacznie mnie obserwuje. Wiem, że pamięta. Myśli. Może się kiedyś spotkamy. Czemu? Czemu odeszłaś bez pożegnania? Dlaczego wyrządziłaś mi taką krzywdę? Patrzę teraz na ciebie.…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Śmierć mojej miłości — czytnik · opowiadania