Fantasy · 5 min czytania
Śmierć Riddle'ów
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 2
To był ciepły, wczesny wieczór. Na bezchmurnym niebie smętnie wisiał bijący niezwykłą aurą księżyc, oświetlając wąską ścieżkę do wioski Little Hangleton. Z drewnianej, osypanej bluszczem i mchem chaty wyszedł szczupły młodzieniec w czarnym płaszczu. Zerknął raz jeszcze sobie przez ramię, jego twarz była blada i bez żadnych uczuć. Wioska Little Hangleton do której zmierzał chłopak piętrzyła się przed nim z każdym jego bezszelestnym krokiem. Chłopak w milczeniu i wewnętrznym zadumaniu kroczył dumnie przez wioskę. Nawet zagubiony kot nie zwrócił jego uwagi. Chłopak jak namagnesowany kroczył ku jednemu celu, ku największemu domu w wiosce Little Hangleton, domu Riddle'ów. Gdy dotarł do miejsce, stalowa brama jak na zawołanie rozwarła się przed nim i z cichym jęknięciem zamknęła się za nim. Dopiero tu przybyły zaszczycił swoim wzrokiem otaczający go ogród. Jego twarz przedtem beznamiętna, teraz wyrażała tylko jedno uczucie, złość. Tom Riddle wyciągnął różdżkę wuja, i ruszył przez ogród do ogromnej willi. Gdzieś zahuczała sowa, gdy Tom Riddle wspinał się po schodach ku drzwiom wejściowym. Złapał za klamkę, drzwi były zamknięte, stuknął więc różdżką w zamek, i już po chwili zamykał drzwi za sobą. W środku jego grymas złości przeobraził się we wściekłość, a oczy zapłonęły furią. Usłyszał w głębi domu czyjeś głosy, które dobiegały z salonu, więc Riddle ruszył ku słyszanym głosom. W salonie jarzyło się światło oświetlając wszystko dookoła. Riddle postanowił pozostać w cieniu korytarza, obserwując parę, która piła wino przy kominku.
- Moja droga Mary – rzekł mężczyzna do żony – Tom zmienił się ostatnio, zauważyłaś?
Riddle nie spuszczał wzroku z pary, ani nie drgnął, dopiero zbliżył się bliżej, gdy do salonu z bocznej komnaty weszła starsza kopie jego samego, tylko, że ta była w przypasowanym smokingu.
- Jemy? - zapytał poprawiając rękawy stroju.
Riddle postanowił zrobić to teraz, więc wkroczył w otchłań światła.
Część 22 / 2
- Witam – powiedział beznamiętnym głosem.
Cała trójka podskoczyła w miejscu, a kobieta, Mary wypuściła trzymający kielich z winem, który roztrzaskał się u jej stup.
- Kim pan jest? – zapytał mąż kobiety – Jak pan tu wszedł?
Riddle podszedł bliżej nie odpowiadając na żadne z…