Melodramat · 5 min czytania
Śmierć ze skrzydłami.
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 2
Nie ma jak gorąca kawa o poranku. Gdyby dołożyć do tego zimny prysznic, byłoby naprawdę bosko. Przejażdżka rowerem? Czemu nie? Cały świat jeszcze śpi. Promienie letniego słońca nieśmiało pokazują się na powierzchni ziemi. Czujesz ten wiatr we włosach, zapach rosy unoszący się w powietrzu? Nie... nie możesz tego poczuć. Ciebie już nie ma... nie ma.
- Jak tam w szkole? - Zdałam, zdałam! Mamo zdałam!- krzyczałam na cztery strony świata. - No widzisz. Mówiłam ci, że dasz sobie radę.- uśmiechnęła się do mnie, a w jej spojrzeniu widziałam podziw. Wiedziałam, że jest ze mnie dumna.
Tak, zawsze dawałam sobie radę. PROBLEM? Co to słowo znaczy? Wszystko co szkodzi zdrowiu ciała i duszy, omijałam szerokim łukiem. Przeciwnością losu dzielnie stawiałam czoła. Każdemu człowiekowi nieustannie towarzyszą jakieś rozterki, dylematy i dylemaciki, ale dla mnie stanowiło to tylko pewien dodatek do mojego słodkiego życia.
Koniec roku szkolnego, koniec! Dzielnie przeżyłam pierwszy rok w liceum. Ale to chyba będzie mój koniec. Uwielbiam dramatyzować, ale teraz może być naprawdę nieciekawie. Palce już na klawiszach... i.... i.... Boże ratuj! W imię Ojca...
Genialny koncert. Oceniam się na szóstkę z plusem. Pomyślałam sobie, że mam nic do stracenia i postanowiłam iść na całość. Zamknęłam oczy i poczułam coś, co tylko ja mogę poczuć... malinowy wiatr. Czuję go każdego poranka. Przypomina mi, że życie jest naprawdę słodkie i trzeba chwytać każdą chwilę, bo ona już się nigdy nie powtórzy.
Część 22 / 2
Dziś impreza. Muszę tam być.
- Mamuś... mamuś, wiesz jak bardzo cię kocham? - Tak, niestety. Więc?- spojrzała na mnie pytająco. - Więc?- wysłałam jej to samo spojrzenie. - Więc o co chodzi? Nie mów mi, że te lukrowe oczy chcą mi pocukrować. - Dziś o 21... U Kaśki... impreza. Dodajmy do tego, że przez ostatni miesiąc namiętnie molestowałam książki. Po prostu chcę dziś wyjść. - Wiedziałam... - Więc? - Więc? Nie później jak o północy w domu... - Mówiłam już, że Cię kocham?
Naprawdę ją kocham. Czy mogę być bardziej szczęśliwa? Choć taty nigdy na oczy nie widziałam, to ona mi go godnie zastępuje.
Muszę zebrać myśli. Uwielbiam siedzieć na moim marmurowym parapecie i patrzeć na kłębiaste obłoki które płyną po niebie jak statki po wodzie. Taki widok cieszy oko. Pamiętam jak rok temu byłam na…