Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Religia · 2 min czytania

Spacer

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Świtając, słońce oparło kilka promieni na mojej twarzy. Spokojnie obdarzając mnie ciepłem, leniwie wspinało się ku górze. Jak co rano, szedłem do pracy, odziany lekko i zwiewnie; pomiędzy braćmi moimi. Nie martwiłem się o dom, on na skale postawiony nie miał prawa się załamać, a wody go podmyć nie zdołają. Bramy zawsze strzeżone, straże wierne – sprawdzone. Ku wschodowi zmierzaliśmy jeden za drugim, zawsze ku słońcu. O zachodzie kiedy znój dnia już miał się ku końcowi wracaliśmy do naszych schronień w obrębie murów. A wokoło zieleń wzrastała, wiosennych początków, ziemia obdarzała nas kwiatami; drzewa pierwszymi ptakami i ich śpiewem pomiędzy konarami skrytymi. Dróżka pod stopami nie skrywała żadnego ostrego kamienia. Bezpieczna, i…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Spacer — czytnik · opowiadania