Polityka · 2 min czytania
spadający tupolew
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
I stało się. Kolejny raz porażka naszych rządzących. VIP-owski samolot, Tupolew Tu-154, specjalnie dostosowany do potrzeb prezydenta, premiera, et cetera, doznał poważnego uszkodzenia. Tym razem zdołał… zamarznąć. Polskę obiegły zdjęcia z lotniska, na którym próbują rozmrozić rządową maszynę. I nasz prezydent, lecący z ważną wizytą do Japonii, musiał wynajmować samolot z Mongolskich linii lotniczych. Nawet one mają lepsze samoloty. Co nam daje taka sytuacja? Pokazuje, że tak naprawdę, mimo że chcemy się liczyć na świecie, naprawdę mamy na to za mało kasy i siły. Możemy sobie poskakać. Zresztą to nie pierwsza taka sytuacja. Już wcześniej zdarzyło się że helikopter z premierem uległ katastrofie. Co to znaczy? Mamy rządzących polityków-samobójców??(oby… wkrótce będzie mniej problemów) czy też potrzebujących