Akcja · 2 min czytania
Śpiąca królewna
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Hen przed wiekami w pałacu latem, nie zachowując względów behape, królewna wzięła w rękę wrzeciono, będąc w tej pracy nie przeszkoloną.
Że uczyniła to ciut niedbale, dotkliwie sobie ukłuła palec; młody królewicz dziarsko doskoczył, by jej udzielić pierwszej pomocy.
Marszałek dworu, gdy krew zobaczył, natychmiast zgłosił wypadek w pracy; a rzecz się działa krótko przed drugą i to zgłoszenie trwało dość długo.
Wielką komisję trza było zebrać, wszakże w pałacu ekspertów nie brak; dzień się pochylił, na dworze ciemniej; królewna rzekła: chyba się zdrzemnę.
Siadła na sofę, w królewskich szatach i wnet zasnęła na długie lata; znużona ciepłem, pałacem, władzą, a tam eksperci radzą i radzą.
Śniła królewna, bujała w chmurach; długo toczyła się