Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Komedia · 5 min czytania

Spisane na pajęczynie

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Dzień 1: Wrrrr znowu jakiś ćwok chce żebym go ugryzła. Co on sobie w ogóle wyobraża, niszczy mój dom i w ogóle, obiecuje że kiedyś go jeszcze ugryzę. Męczy mnie drań jeden, ale ja mu się nie dam! Ucieknę! Noc 1: Jakiś mały i ograniczony ten świat. Chciałam wyjść na polowanie a tu jakaś niewidzialna bariera, ja to jeszcze rozgryzę i opuszczę to lokum! Poza tym dobudowane zostało kilka ścianek do mojego domu, na miejsce tych które popsuł tamten brzydki różowy! Dzień 3: Trzęsienie ziemi! Uciekać! Wszystko się wali, ziemia drży jak cholera! Wychodzę przed norę a tu znowu ten palant mnie dręczy! Na szczęcie wystarczyło pokazać zęby żeby uciekł. Dzień 6: O się dzieje! Niszczy mi gniazdo! Ja już go użre. Jeszcze mnie popamięta! Jednak teraz mnie olewa, gryzę i gryzę a on nic! Nadal mi psuje tygodnie pracy! Noc 8: Ciasno tu i śmierdzi. Chyba jest noc bo nie widać światła. Nie jestem jednak pewna. Trzęsie niesamowicie. No i zimno jest. No, ale cóż poradzić. Złapali mnie, nie mogę się ruszyć. Jeszcze mnie popamiętają. Jak tylko wylezę to ich wszystkich zeżre. Dzień 10: Heh ma się respekt wśród tych dużych miękkich paskud. Jak tylko się wydostałam to od razu krzyczeli i uciekali. Niestety znów mnie złapali, a byłam tak blisko! Dzień 11: Siedzę w jakimś dziwnym miejscu, niby tu ładnie ale coś mi się tu nie podoba. Znowu te dziwne bariery i jakiś lamus co cały czas się patrzy na mnie. Jeszcze mnie popamięta. Planuję ucieczkę. Jak tylko pójdzie spać to ja tutaj poszperam i znajdę wyjście! Noc 11: Bariera w suficie ma przerwy, może uda mi się wygryźć w nich otwór przez który ucieknę. Teraz jednak dla niepoznaki porobię trochę pajęczyny. Nie może się domyślić moich zamiarów. Dzień 16: Ładne gniazdo już zbudowane. Przyznaję też że aż tak źle tu nie jest. Dzisiaj nawet coś złapałam. Rzucał się ale dałam mu radę, no cóż tu dużo mówić jestem najlepsza. Noc 20: Wolność! Uciekłam jak ten duży różowy otworzył barierę i jej nie zamknął! Przez cały dzień udawałam że tego nie widze, ale bezlitośnie to wykorzystałam. Pomknęłam w noc jak burza. Teraz mnie nie…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Spisane na pajęczynie — czytnik · opowiadania