Zbrodnia · 4 min czytania
Spod znaku Temidy
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Spod znaku Temidy
Każdy jest egoistą. W przypadku opisywanym nawet Piotrek zwany z jakiegoś powodu świętym wyparł się swojego najlepszego kumpla. I to trzy razy na jednej imprezie! Dacie wiarę? Chyba dacie bo pewnie jesteście katolikami, a to obliguje. Wracając do tematu. Przyjaźń na zawsze. Jedna idea. Wspólny biznes. A tu taka akcja! Po jednego przychodzi CBŚ, a ten drugi mimo, że zna chłopa od wieków i doskonale wie, że gość jest Bogu ducha winny, (co okazuje się zgodne z prawdą zresztą), tako na dołku zeznaje:
- Powiadam Wam , nie znam tego człowieka.
Kur by się uśmiał a przynajmniej złośliwie zapiał. Co też zrobił. Bliżej poranka. Trzykrotnie. Dziesięciu pozostałych znajomych, których opisując tą sytuację trudno nazwać wspaniałymi, (zdecydowanie lepiej brzmi to w cudzysłowie : „wspaniałymi” , niezbędna nutka ironii), zapewne się zamartwia. Nie od dziś wiadomo, że smutki są powodem dopicia. Strzelam więc, że pewnie tej feralnej nocy dopijają resztki prostego wina – pozostałości po jakimś weselu w Kannie. A ten jedenasty „wspaniały” znajomy, który teraz pewnie grzeje dupsko na Rodos, ten sam który rozpruł się na psach klepie urodne Greczynki po tyłkach i popija Danielsa z lodem , (bez coca-coli). Za 30 kafli może tu siedzieć bardzoooo długi czas, mówiąc kolokwialnie w ch.. . Ciekawe czy mieszka w Hiltonie? Nieważne. Co jest najciekawsze jeśli by zorganizować konkurs na egoistę I wieku naszej ery nie byłby w rankingu niżej niż Piotrek. Każdy jest egoistą. I tak powtarzam się celowo. I tak wiem, że nie powinno się zaczynać zdania od „ i „ . Pomyślałem sobie, że niektórzy z Was nie zgodzą się z moją opinią jakoby w każdej jednostce człowieczej zasłał sobie łoże Sir…