Kryminał · 4 min czytania
Spokojna Noc w hrabstwie Devon
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Panna Susan weszła cicho po starych, dębowych schodach. Doszła do końca korytarza i zapukała do wielkich, mahoniowych drzwi. Jednak nie usłyszała słowa „proszę”. Zaniepokojona kobieta ponowiła czynność. Bez efektu. Nacisnęła małą, mosiężną klamkę w kształcie kobry. Ogromne podwoje uchyliły się z zgrzytem. Starsza pani weszła do pokoju. Stojąc pośrodku obszernego pomieszczenia zaczęła wypatrywać męża. Zbliżyła się do otwartego okna. - Walter nigdy nie otwiera okna w taką pogodę? – wyszeptała do siebie. Zamknęła je. Podeszła do łóżka. Wyglądała jakby ktoś po nim skakał. Jedna poduszka leżała na panelach. Pierzyna była lekko zsunięta z łoża. Podniosła rozwaloną pościel. Kontynuowała rozglądanie. Oczy kobiety zatrzymały się na ogromnej, cisowej szafy. U jej podstawy zalśniła ciecz. Starsza pani zbliżyła się i ją dotknęła. Twarz staruszki zaczęła przybierać kolor znalezionej substancji. Z ust wydobył się stłumiony krzyk – „na pomoc”. Susan wstała i otworzyła prawe skrzydło szafy. W mgnieniu oka odsunęła się. Z wnętrza wyleciało bezwładne ciało mężczyzny. Kobieta wybiegła z pokoju , zbiegła ze schodów, które w tej chwili jakby nie miały końca. Chwyciła za telefon.
- Dobry wieczór. Przepraszam że pana obudziłam. Czy mógłby doktor natychmiast przyjechać? To pilne! - Ależ droga pani jest druga w nocy! Co jest aż tak ważne żeby zrywać mnie o tej porze z kanapy ? – wykrzyczał do słuchawki zdenerwowany lekarz. - Proszę pana…to jest straszne…panie doktorze…w moim mieszkaniu… jest…nieboszczyk – z trudem wypowiedziała wstrząśnięta dama. - Przepraszam za te zbędne pytania, już do pani jadę – wysapał przerażony eskulap. Niebo było zasępione jakby za chwilę miały spaść wielkie, czarne krople wody. Pomiędzy wysokimi drzewami widać było małego, w niezbyt dobrym stanie Forda. Jechał kamienną ścieżką na dwór państwa Cringstone. Panna Susan czekała na doktora pod wysoką, żelazną bramą. Dama wyglądała jakby była pomiędzy dwoma światami.