Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Fantastyka · 12 min czytania

Spostrzeżenia pluszowego misia o życiu z wysokości

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Jak zwykle rano wstało słońce. Zajrzało przez okno, przedzierając się przez oczka w firankach. Omiotło promieniem naszą półkę i połaskotało mnie po nosie, jak to czyniło od kilku lat. Jestem Miś. Po prostu. Nie przypominam bajkowego Misia Uszatka z przyklaśniętym uszkiem. Jestem zdecydowanie inny. Mam jasne, kremowe futro, okrągłe uszy, czarne oczy z koralików i wstążeczkę na szyi, której kolor ciekawie kontrastuje z moim okryciem. Tasiemka jest z aksamitu w kolorze czerwonego wina. Bardzo ją lubię, a szczególnie, dlatego, że dostałem ją jeszcze w miejscu, w którym się urodziłem. Ona mi przypomina inne misie i długie rozmowy prowadzone podczas podróży do sklepu, gdzie usadowiono nas na białych, metalowych półkach. Na szczęście mi nie było dane długo pozostać w tym miejscu. Półki były strasznie zimne, więc co to za przyjemność na nich siedzieć?! Żadna. A teraz wyleguję się na sosnowej półeczce, ogrzewanej porannym słońcem. Miodzio. Właśnie przyszedł mi na myśl mój przyjaciel z półki sklepowej. On tam był długo. Miły, miękki kot z niebieskiego weluru. Kupujący omijali go, bo był zakurzony i nienajnowszej mody. Ale nie szata zdobi człowieka. Tak samo pluszowego kota. To był wyjątkowo mądry kot. Wiele się od niego nauczyłem. Do tej pory czuję respekt przed starszymi i szanuję ich. Wiem, że mogą mnie nauczyć wielu tak cennych rzeczy jak te, które przekazał mi Niebieski Kot. -Zawsze bądź uczciwy- to, że zyskasz coś przekrętem kiedyś obróci się przeciwko tobie. Uczciwość nie zawsze jest łatwa, czasem jest nieopłacalna, ale po jakimś czasie na pewno przyniesie o wiele więcej korzyści niż nieuczciwość.- mówił. Pamiętam te słowa do dzisiaj. Dzisiaj nie tylko te. Kot opowiadał o szczerości, moralności, honorze. Nie ważne jest to, co widać na zewnątrz. Ważne jest to, co w środku. -Wyobraź sobie piękną miskę. Z cieniutkiej porcelany, ze złotym ornamentem. Co z tego, jeśli w niej jest tylko brudna woda, której nie można wypić. Miska cieszy oczy, ale pragnienia nie zaspokoi, bo jej zawartość nie nadaje się do tego. Prawda? A teraz wyobraź sobie zwykłą miskę z gliny, bez żadnych ozdób, nawet z obitym brzegiem. W środku jest kryształowo czysta, chłodna woda. Jeśli jesteś spragniony, to nie będzie ważne piękno naczynia. Co wybierzesz? Porcelanowe cacko, czy gliniane naczynie? Co wybierzesz znając zawartość? A co jeśli jej nie znasz? Nie oceniaj książki po okładce, najpierw sprawdź, co jest w środku. Kot był bardzo mądry. Nie mądrością z uniwersytetów, ale mądrością życiową. A ona jest o wiele cenniejsza, bo pozwala poruszać się bez pomyłek w skomplikowanym świecie. Kot to potrafił. I za to go szanuję. Wieczorem, jak co dzień, słońce schowało się za horyzontem.

Jakie to słońce jest uparte. Codziennie rano, niezmiennie przez miliony lat wschodzi i zachodzi. To chyb najdoskonalszy mechanizm, jaki kiedykolwiek działał. Bo Słońce od chwili narodzin nigdy tak naprawdę nie zawiodło. Ta cecha budzi we mnie podziw. Ilu z nas chciałoby być takimi niezawodnymi albo przebywać w otoczeniu takich „niezawodnych”? Strasznym się staje poczucie, że jednak ta doskonałość w nas nie istnieje. Wydaje się, że w żadnej dziedzinie nie jesteśmy dobrzy i że nawet nasz chomik i rybka są od nas inteligentniejsze. Zastanawiam się, co ja potrafię? Całe życie spędzam na półce. Najpierw fabrycznej, potem sklepowej. Teraz mam dom. Ale to też półka. Jedyną moją nauką były wykłady kota. Teraz na ich podstawie mogę analizować te zagadnienia, które wydają mi się interesujące. Nietrudno jednak stracić tę wiedzę. Nietrudno stoczyć się. Głowę trzeba trzymać wysoko, ale nie zadzierać nosa. Czasem wydaje się to nie do odróżnienia. Dlaczego? No cóż, sukces potrafi zaślepić. Zresztą nie tylko sukces. Głupia pycha, zbyt wysokie mniemanie o sobie mogą zniszczyć wszystko, co mamy. Autodestrukcja po prostu. Te moje analizy życiowe czasem mnie śmieszą. Praktycznie nie znam życia, a analizuję je. Dziwne. Ale, co mam robić całymi dniami na sosnowej półce z paprocią w doniczce po prawej stronie i akwarium ze skalarami po lewej? Właściwie nic.

Niedawno usłyszałem nowe słowo- prohibicja. Ktoś wpadł do pokoju, ukrył za mną szklane naczynie na wysmukłej nóżce z cieczą w środku i krzyknął, że w tym domu nie obowiązuje prohibicja. Ciekawe, co to znaczy? Kot pewnie by wiedział. Chyba muszę sprawdzić, co oznaczają te wszystkie słowa, zwroty, teksty, których nie rozumiem. Tylko jak? Chciałbym wiedzieć wszystko, co się da. Czasem zastanawiam się, co mógł mieć na myśli Kot mówiąc, że niektórym ciąży świadomość, że wiedzą i mogą wiedzieć więcej. Nie rozumiem. Ja chciałbym umieć rozpoznawać to wszystko, co zawierają książki na półce pod moją półką. Muszą kryć ciekawe rzeczy, tylko z niewiadomego powodu ciągle pozostają pokryte kurzem. W ogóle pusto w tym pokoju. Mało tu żywych istot, czasem ktoś wbiegnie, ale zaraz drzwi zatrzaskują się znowu. Czasem życie wydaje się dziwne i niezrozumiałe. A tym bardziej dla pluszowego misia. A może życie takie jest? Szybko tracimy to, co dla nas cenne. Kiedyś obok mnie na półce, siedział zielony słonik. Miał porcelanową trąbę, którą zawsze trzymał w górze. -Ludzie wierzą, że ta trąba przynosi szczęście. A mnie już boli mój nos od ciągłego trzymania go w górze. Śmieszy mnie, że ludzie wierzą w tyle zabobonów. Byle kot, czy guzik potrafi sprawić, że wpadają w panikę. Wydaje mi się, że zabawki i inne przedmioty są bardziej poważne i opanowane od ludzi, bo nie przejmują się takimi drobiazgami. Nie sądzisz?- tak mówił Słoń. Ale Słonia już nie ma. Kiedyś rano otworzyłem oczy i zobaczyłem, że zniknął. Straciłem następnego przyjaciela. A słońce jak zwykle po długim dniu schowało się za horyzontem.

Cza

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Spostrzeżenia pluszowego misia o życiu z wysokości — czytnik · opowiadania