Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Przyjaźń · 4 min czytania

Spotkanie

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Mogę to zrobić. Pierwszy ruch jest zawsze najtrudniejszy. Jakby nagle wzmagał sie wiatr i wiał ci prosto w oczy. Byle do przodu. - Jutro o dwunastej pod fontanna? - Tak...bede

Odlozylem telefon i osunalem sie na krzesło. Nie dam rady. Wlasnie odebrałem świadectwo ukończenia drugiej klasy liceum i ten telefon byl ostatnia rzeczą jakiej bym sie spodziewał. Tyle razy przechodziłem obok i tyle razy widziałem ten wzrok. Koledzy przestawali rozmawiać. Nikt wtedy wlasciwie nic nie mowil. Tez patrzyli, ale nie na nia. Na mnie.

Pomimo tylu lat wciaz pamietam ten moment, ten pierwszy raz. Minelo juz prawie pietnascie. Czy grzechem jest wciaz cie pamietac?

Jakby na zamowienie pojawilo sie slonce a dwunasta nie byla najlepsza pora na spotkanie w pierwszym dniu wakacji. Kilka telefonow ktorym odmowilem w tym prawie wszystkie zwiazane z poczatkowo-wakacyjnym pijanstwem odwiesilem na kolku. W glowie wciaz brzmial mi jej glos. I jeszcze jedno. Jak zaczac rozmowe. W wieku siedemnastu lat a tym bardziej na poczatku wakacji trudno sie jest skupic nad jedna byc moze rzutujaca na twoja przyszlosc rzecza. A powinni wymyslec jakies lekarstwo na ta mlodziencza ulomnosc do cholery.

Sok pomaranczowy z paracetamolem? Czemu nie. Przekroczylem trzydziestke. Wolno mi. Nie siegam nawet po piwo. Nie ze mi sie nie chce. Nie chce mi sie schodzic na dol, przeciez lepsze jest zimne z lodowki. Lodowka na dole...

Stres odezwal sie trzy razy w toalecie przed wyjsciem i jeszcze raz jak musialem zawrocic ze schodow. - Nie wiem przeciez jak zaczac! Wiedzialem jak sie ubrac i to szlag by trafil akurat musialem zalozyc dzinsy kiedy na zewnatrz bylo plus trzydziesci stopni. A ona napewno bedzie w przewiewnej sukience

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%