Akcja · 4 min czytania
spotkanie po latach
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Spotkaliśmy się po kilku latach. Nie wiedzieliśmy o czym rozmawiać, co się u nas zmieniło. Tylko urywki zdarzeń pamiętaliśmy z tamtych czasów. Nie wiedzieliśmy co się od tamtego czasu zmieniło, czy jesteśmy w związkach, może mamy już drugie połówki. Jednak od tematu kawy, pogody zmierzaliśmy do tematów sercowych. On nikogo nie miał, ja również. W końcu zeszło na seks. Chciał poznać moje zdanie na ten temat. Ja poznałam jego. Po jakimś czasie spojrzałam na zegarek i stwierdziłam że wypadałoby już iść. Jednak trudno było się rozstać, przynajmniej mnie. Zaproponował że mnie odprowadzi na przystanek. Rozmawialiśmy cały czas. W pewnym momencie coś mi wpadło do oka. Zatrzymaliśmy się, wyjął chusteczkę i próbował mi wyciągnął pyłek. Popłyneła mi łza z tego oka co wyciągnął pyłek a on wytarł i spytał dlaczego płaczę..Powiedziałam że to przez co to w oku. -Pokaż, może jeszcze coś tam jest.. -Nic nie ma- powiedział po chwili. Gdy byliśmy kilka milimetrów od siebie szepnął : może pójdziemy do mnie? Zobaczymy pod światło czy jeszcze czegoś nie masz w oku. Oboje wiedzieliśmy że nie chodzi o światło czy moje oko. Po kilku sekundach otwierał drzwi do mieszkania. Odwiesił mój płaszcz i spytał czy się czegoś napije. Coś zimnego poprosiłam. Gdy on poszedł do kuchni ja pozwiedzałam jego mieszkanie. 2 gustownie urządzone pokoje. W łazience sprawdziłam swoje oko i na tym sprawdzeniu zastał mnie on. -I jak? Masz coś? Lepiej widać?- zapytał z dwuznacznym uśmiechem. N-ic nie ma- odrzekłam też z uśmiechem. Wyszliśmy z łazienki. Siedliśmy u niego. Ja z wodą, on też. Gadaliśmy jeszcze,