Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Horror · 11 min czytania

Spotkanie z Aniołem

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Był październikowy poranek. Jak zwykle szary i ponury. Stałem bezczynnie patrząc przez okno na ogromne czarne chmury i wsłuchiwałem się w dźwięk rozbijających się o rynnę kropel deszczu. Byłem wściekły. Nie wiedziałem co ze sobą zrobić. Chciałem zemsty. Tyle się ostatnio wydarzyło. Jakiś czas temu poznałem dziewczynę. Miała fioła na punkcie wampirów. Cały czas za mną łaziła. Dowiedziała się czym jestem. Wampirem. Żeby się ode mnie odczepiła, przemieniłem ją. Pech chciał, że ta idiotka się we mnie zakochała. Przyszła do mojego domu i zobaczyła mnie z moją ukochaną. Katherine. Zabiła ją. A potem ja przeszyłem tę dziewczynę kołkiem. Wcale nie poczułem się lepiej. Wrzała we mnie nienawiść do niej. Byłem zły do szpiku kości. Ogarnęła mnie żądza krwi. Postanowiłem, że wybiorę się na małe polowanie. Wybrałem się do parku. Szedłem wzdłuż parku i obserwowałem uciekających przed deszczem ludzi. Byłem przemoczony do suchej nitki. Nie przeszkadzało mi to. Szukałem sobie zdobyczy. Nie chciałem po prostu jej zabić. Chciałem najpierw ją torturować. Połamać wszystkie kości, a dopiero potem wyssać do ostatniej kropli krwi. Nagle poczułem zapach krwi. Ale nie takiej zwykłej. Ta miała idealny słodki zapach. Wiedziałem, że to będzie moja ofiara. Popędziłem w stronę tego zapachu. Kiedy dotarłem do źródła zapachu, zobaczyłem leżąca na chodniku w kałuży swojej krwi dziewczynę. Była nieprzytomna. W udo miała wbity nóż. To z tego miejsca płynęła krew o tak niebiańskim zapachu. Nie wiedziałem dlaczego, ale jakaś część mnie kazała mi zabrać tę dziewczynę do mojego domu. Jakaś część mnie kazała mi jej pomóc. Pomyślałem, że ta głupie. Ja, Damon Salvatore, najprzystojniejszy i najokrutniejszy wampir w całej historii świata miałbym pomóc śmiertelniczce?? Zaśmiałem się cicho, ale podszedłem bliżej do dziewczyny. Moje kły już maksymalnie się wydłużyły. Dziewczyna była nieprzytomna. Bez problemu mogłem ją wyssać. Nie zrobiłem tego. Wziąłem się w garść. Zupełnie nie wiem dlaczego. Wyciągnąłem jej nóż z uda i zaniosłem do domu.

Położyłem ją na łóżku. Jej rana obficie krwawiła. Dziewczyna była nadal nieprzytomna. Podjąłem szybką decyzję. Uśpiłem dziewczynę na następne pół godziny używając moich wampirzych mocy .Zdezynfekowałem igłę, zabrałem białą nitkę. I zacząłem szyć jej ranę. Nie było łatwo, ale udało się. Minęły dwie godziny, a dziewczyna dalej spała. Zaczynałem tracić już cierpliwość. Byłem głodny, a dziewczyna była cała oblepiona krwią. Pomyślałem, że chyba nic się nie stanie jeśli wypiję trochę jej krwi. Co prawda straciła jej dzisiaj dużą ilość, ale co obchodziło mnie jej nędzne, ludzkie życie?? Zbliżyłem się do jej szyi. Już miałem wbić w nią swoje kły, kiedy nagle dziewczyna się obudziła. Podniosła się gwałtownie. Dopiero teraz zwróciłem uwagę na jej urodę. Wpatrywała się we mnie dużymi, przerażonymi, niebieskimi oczami. Miała długie rzęsy, pełne usta oraz długie, czarne włosy sięgające do pasa. Można by powiedzieć, że miała twarz anioła. Wyglądała jak kobieca wersja mnie. Była po prostu piękna. To zupełnie bez sensu, ale moje serce zaczęło bić szybciej. Czyżbym się w niej zakochał?? Nie. To nie możliwe. Uśmiechnąłem się do dziewczyny niby od niechcenia i kazałem jej usiąść. Zaczęła dopoytywać się, co robi w moim domu. Wszystko jej wyjaśniłem. Była przerażona. Zahipnotyzowałem ją tak, aby się mnie nie bała i powiedziała mi co się wydarzyło. Opowiedziała mi swoją historię.

Kiedyś była dziewczyną z bogatej i szczęśliwej rodziny. Jej ojciec był znanym lekarzem i zarabiał tyle, że matka nie musiała pracować. Pewnego dnia jej ojciec wyszedł z kolegami po pracy do kasyna i wpadł w nałóg. Codziennie chodził do kasyna i przegrywał ich pieniądze. Nie dało się go powstrzymać. Po pewnym czasie ojciec przegrał całe ich pieniądze, ale to go nie powstrzymało. Nie chciał sprzedawać domu, więc postanowił pożyczyć trochę gotówki. Ponieważ nikt nie chciał mu pomóc, pożyczył pieniądze od jakiegoś bogatego mężczyzny. Był on wampirem. Na oddanie pieniędzy miał pół roku, albo pożegna się z życiem. Mijały miesiące a ojciec dalej przegrywał. Nie miał jak oddać pieniędzy wampirowi i żeby nie mieć z nim nic do czynienia, zastrzelił się. Zostawił swoją żonę i córkę na pastwę wampirów. Kiedy minęło pół roku, a wampir nie otrzymał swoich pieniędzy postanowił odwiedzić ojca dziewczyny. Kiedy dowiedział się, że mężczyzna nie żyje. Ogarnął go gniew i postanowił się zemścić. Najpierw podpalił jej rodzinny dom , a potem postanowił zabić kobiety. Wyssał z krwi jej matkę a potem zaczął gonić uciekającą dziewczynę. Udało jej się jej uciec kilka metrów ale potem mężczyzna ją dopadł i wbił nóż w udo. Nie wiadomo dlaczego, ale nagle uciekł. Jakby czegoś się przestraszył. Przestałem ją hipnotyzować i zapytałem o jej imię. Odpowiedziała, że ma na imię Damaris. Ponieważ nie miała gdzie się udać, zaproponowałem jej, żeby została u mnie na noc i odpoczęła. Przyjęła moją propozycję, położyła głowę na poduszce i natychmiast zasnęła. Przyglądałem się jej. Była taka urocza kiedy spała. Pragnąłem aby…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Spotkanie z Aniołem — czytnik · opowiadania