Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Pisarstwo · 3 min czytania

Spotkanie z teściami

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Spotkanie z rodzicami Karola, mojego męża. Czy mogę ich nazwać teściami? Chyba tak. Ale nie potrafię. Nie należę do ich rodziny. Stworzyli sobie zamknięte koło, do którego nic ani nikt nie ma dostępu. Kiedy pomyślę, że mam do nich jechać, robi mi się niedobrze. To dziwne, może chore, ale tak jest! Nie potrafię siedzieć z nimi przy jednym stole, śmiać się z tych samych żartów, opowiadać o swoich troskach, problemach. Podróż minęła szybko. Sama nie wiem, kiedy znaleźliśmy się przed domem „teściów”. Na przywitanie wyszła nam Mama Karola. Przywitała się najpierw z synem, potem ze mną. W jej uścisku i sztucznym pocałunku czuć było niechęć, może nienawiść. Nie wiem. Ale w każdym razie było to nieprzyjemne uczucie… Po 20 minutach zasiedliśmy do stołu. Ja między mężem, a jego siostrą Marysią. Tylko z nią mam dobry kontakt. Lubię z nią rozmawiać. Ona mnie akceptuje… - To, kiedy planujecie mieć dzieci? – Zapytała Mama piorunując mnie spojrzeniem. Bardzo dobrze wie, że nie mogę ich mieć. Bóg nie obdarzył mnie tą łaską. Dlaczego tego nie może znieść? Przecież to nie moja wina! Kocham te małe stworzonka. Ale niestety nigdy nie będę mieć swoich… - Mamo,…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%