Romans · 3 min czytania
Spotkanie ze sztuką
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Mijałem ją codziennie,ale tak naprawdę jej nie znałem. Pewnego dnia postanowiłem podejść i zagadnąć. - Przepraszam,czy ja...- zdążyłęm tylko tyle powiedzieć - No, nareszcie się odezwałeś -przerwała mi- codziennie mnie mijasz,patrzysz się na mnie. Próbowałam sprowokować rozmowę uśmiechem,gestami. A Ty nie reagowałeś. Co się stało,że dziś się odezwałeś? - No wiesz,trochę nieśmiały jestem. Bałem się,że mnie wyśmiejesz,czy coś takiego... Przerwała mi śmiechem. - Wiesz co? Nie obraź się,tacy ludzie mnie śmieszą,ale też ciekawią. Może skusisz się na mały spacer. Pokażę Ci coś. - Co takiego? A,tak właściwie,jak masz na imię? Ja jestem Rafał. - Och,Rafał.. Zadajesz za dużo pytań- westchnęła i odwróciła wzrok- Mam wiele imion,ludzie różnie mnie nazywają,nie poznasz mnie inaczej,jak tylko,obcując ze mną. Chcę,żebyś mnie poznał i widzę też,że Ty mnie chcesz poznać,więc zapraszam Cię na spacer. W milczeniu weszliśmy do lasu. Dotarliśmy do kamienia, na którym często siadałem. Ona usiadła. Ja stanąłem obok. - Często tu przychodzę-powiedziałem nie odklejając wzroku od niej. - Wiem,moja matka często Cię tu widuje, dużo o Tobie mówiła - Co na przykład? - Że moglibyśmy się poznać,że będzie próbowała nas zaznajomić,bo mógłbyś mi pomóc. - Ale jak? Odwróciła się do mnie i mnie objęła,złożyła namiętny pocałunek. Ja…