Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Psychologia · 6 min czytania

Spowiedź

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

- Ile ty masz lat ? Tyle czasu się nie widzieliśmy. Cieszę się że teraz siedzimy tak spokojnie. Całe to zamieszanie minęło. Dlaczego ? Dlaczego do cholery tak to się skończyło ? Nie, nie denerwuj się. Nie będę obrażał mamy. Ja… ja chciałem tylko… chciałem wreszcie komuś to powiedzieć. Może jestem głupcem. Tyle lat. Tyle straconych dni. Gdyby tylko twój brat… Nie patrz tak. Czas to zacząć. Nalej mi tego wina. Palisz ?

Nie chcę być brutalny ale taka jest prawda. Mama była ćpunką. Widzisz byliśmy wtedy młodzi. To był piękny dzień, koniec szkoły. Wiesz koniec szkoły średniej. Nie zdaliśmy tych testów, jak się wtedy okazało. Co może zrobić dwójka ludzi - jakże szczeniacko w sobie zakochanych ? Wiesz umiałem grać na gitarze. Pełny bak i w drogę. W portfelu sto dolarów. Sen czy marzenie ? Przepraszam… ta łza. Facet który tak płacze ? Kurwa. Kochałem ją. Palisz ? Pojechaliśmy. Jesteś młoda. Nie powinienem mówić. Seks, narkotyki i alkohol. Matka była... Sama wiesz. My o tym wtedy nie myśleliśmy. To był moment. Pieprzone chwile. Tylko minuty są w życiu szczęśliwe. Dlaczego ? Za każdą tą minutę trzeba płacić. Dolej mi tego… Wróciłem po miesiącu. Tak dla innej. Jak ja wtedy wyglądałem.. Podarte jeansy i koszula. Zaliczyłem ten egzamin z jej pomocą. W drugim terminie. Wiem co chcesz powiedzieć. Widzę to w twoich oczach. Są takie… Moje odbicie w nich. Pierdolony wojownik o wolność, partyzant, który złamał się po miesiącu. Nalej ! Sprzedałem swoje idee za kilka obietnic. Firma, prywatny samochód. Studia i praca. Marzenia ? Oskarżasz mnie o to, że zapomniałem. Twoje dłonie wymierzone są we mnie. Poczekaj daj mi się jeszcze wytłumaczyć. Tamta kobieta… Dała mi wszystko. Kochała mnie a ja kochałem ją. Wiesz ta idea pochłonęła wszystkich. Ja nie musiałem już walczyć. I gdy dziś myślę o tych rozważaniach – nad nieszczęściem w chwilach szczęścia. Gdybym mógł cieszyć się ze szczęścia kiedy jeszcze mogłem. No nalewaj… I jak na ironię losu, znowu się zjawiła. Tym razem jak suka. Z tym swoim brzuchem zadrżały mury mojego pałacu. Szma… chciała na początku tylko kilku groszy żeby się naćpać. Do momentu jak nie urodziło. Dlaczego tak patrzysz ! Kim kurwa jesteś żeby mnie osądzać !? Przepraszam… Obiecuję, że się już nie uniosę. Proszę cię. Każda twa łza to kolejny cios igłą dla mojego serca. Tyle łez. Ja wtedy płakałem ponieważ nie potrafiłem zapomnieć. Czułem się jak pieprzony więzień a ona jako zmora, mój narkotyk. Nie wiem czy wiesz. Ale jak patrzę na ciebie to widzę, że wiesz. Jak trzymasz tego papierosa między swoimi palcami. Każdy nałóg ma to do siebie że doprowadza cię do momentu kiedy musisz z nim skończyć. Da się…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%