Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Fantastyka · 6 min czytania

--[sprawdzian]--

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

--[sprawdzian]— ...Ściemniało się - zauważył Arrak musze jak najszybciej dostać się do kryjówki -pomyślał miał słaby wzrok jak wszyscy z jego plemienia niestety matka mokradeł poskąpiła im zdolności widzenia w nocy.. Na ciemne wieczorne niebo zaczęły wkradać się, co jaśniejsze gwiazdy, powoli wschodził księżyc... Obawiał się, że nie zdąży przed całkowitą nocą przebrnąć przez Pas Pędzących Bogów gdzie był kres jego testu, jego najbliższe bezpieczne schronienie...

Przyśpieszył... Łodygi trafffi tu niezwykle wysokie zasłaniały mu widok, smagały jego zmęczone już ciało, powoli zaczął wpadać w panikę. Jego myśli uderzały w niego z prędkością atakującego skuulla i były tak samo zabójcze: co będzie jak nie zdarzę przed nocą, jak nie trafie ba a co będzie jak spotkam któregoś z Pędzących Bogów - na ostatnie pytanie akurat znał odpowiedź- nikt z jego plemienia a także nikt nie słyszał aby ktoś z konkurujących plemion przeżył spotkanie...

Nie była to myśl pocieszająca. Ale nie miał wyjścia każdy z dorastających musiał przejść przez sprawdzian dojrzałości nawet kobiety z bardzo prostej przyczyny za Pasem znajdowała się ziemia obiecana bogata w pożywienie i podobno wolna od skuulli, tak głosiła legenda, bo nikt z stamtąd nie wrócił......

Wypadł zdyszany na otwarta przestrzeń czuł, że był blisko. Przed nim majaczyło się wzgórze, o którym tyle słyszał na jego szczycie znajdował się Pas Pędzących Bogów, który ciągnął się w nieskończoność. Zatrzymał się na chwile, aby złapać oddech, poczuł chłodny powiew wiatru i zapach, którego do tej pory nie znal. Narastała złowroga cisza jakby cała natura patrzyła na niego obserwowała go, jakby czekała na spektakl, który przyniesie jej dużo satysfakcji... Przeszły go ciarki strach, który niedawno tylko kiełkował zdawał się wrastać już w każdy członek jego ciała..

Dotarły do niego ciche głosy dochodzące z daleka - to jego plemię zaczęło śpiewać pieśń przetrwania, pamiętali o nim... To go podniosło na duchu rozpędził się zaczął pokonywać wzgórze, które z bliska okazało się dość strome, łapczywie łapał powietrze. Machinalnie ruszał kończynami przed oczyma miał zamazana już ciemna masę ziemi,wiedział ze czasu ma coraz mniej, ale także miał świadomość ze jest na tyle blisko ze zdoła, jeśli tylko się wysili i przezwycięży strach pokona wzgórze a przy łucie szczęścia i PAS czul jak kończą się jego siły podniósł głowę zobaczył zbliżająca się krawędź, przyśpieszył.

Przed jego oczami ukazała się doskonale gładka i czarna równina, która jak mówiła przepowiednia prowadziła aż do siedziby Osiadłych Bogów, nikt nie wiedział, do czego służy ten Pas Bogom podobno jedna z najstarszych legend mówi ze ten pas jest także testem dla Bogów tyle ze polegającym

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%