Hobby · 3 min czytania
Sprawozdanie z meczu.
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Pierwszy mecz, rozgrywany pomiędzy Grębów Street Elite a Club Team, rozpoczął się punktualnie o 13.45. Poprzedziły go jednak uwagi pana Buczkowskiego i pana Januszczaka, którzy uświadomili zawodnikom, jakie kary grożą za nieprzepisowe zachowania. Następnie kapitanowie obu drużyn podali sobie ręce [Mateusz Rak – GSE, Sebastian Sar – CT] i rozpoczęła się gra. Już po kilku minutach polała się pierwsza krew i kontuzjowany Mateusz Rak ustąpił miejsca młodszemu Krzysztofowi Galkowi. Ten po chwili umieścił piłkę w siatce, co pokazało CT i kibicom, że walka będzie zacięta. W tym przekonaniu utwierdził wszystkich Konrad Gielarek, który w dziewiątej minucie gry nie dał szans bramkarzowi. Głodny sukcesu Konrad chciał ponownie pokazać, że potrafi grać i udałoby mu się to, gdyby nie kilka centymetrów, które spowodowały, że piłka uderzyła w słupek. Po utracie dwóch bramek, Club Team postanowił się zreflektować i ruszyli do ataku. Nikt nie wie, jak to się stało, że dłoń Sebastiana Sar dotknęła piłki w siedemnastej minucie. Gracze CT szybko jednak zaatakowali ponownie. Swojej okazji nie wykorzystał Paweł Kopała, którego niewiele dzieliło od trafienia. Po emocjonującej, dwudziestominutowej grze nadszedł czas na przerwę. Zawodnicy CT powtarzali, że odrobią straty i ich fani będą jeszcze z nich dumni. Zaprzeczał temu…