Inne · 2 min czytania
Stacja
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Stoije na stacji wieczorem w około mendy klepią jęzorem Za chwile wszystko znika Znikają ludzie z chodnika Zostaje ja i biała linia To spraw pilna Oddziela zycie od ryzyka Wszystko co widzę zapisuję do dziennika Teraz kiedy myśle ze wiem wszystko dowiaduje się ze zyciowe szczescie prysło I tak jak Eldo pisze o granicach Tak ludzie nie słuchają i wieszają się na szuwienicach Starej daty nie jestem jak mówiona zniszczyć wszystko możesz jednym gestem. Agresja w Tobie rośnie i rośnie Dzieciak pić zacznie nim urośnie Blokowiska rozną w liczbę karanych Świat pełen ludzi zakłamanych Pełen ścian, pełen umysłów pomazanych Spójrz na mnie dalej stoje na tej stacji Żaden z nich nie ma racjii Miedzy oczami mijają chwile Zła, dragów, sytuacji jest