Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

melodramat · 9 min czytania

STARA MIŁOŚĆ NIE RDZEWIEJE

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

STARA MIŁOŚĆ NIE RDZEWIEJE

Alicja była moją pierwszą miłością. Gdy się w niej zakochałem, mieliśmy po piętnaście lat i chodziliśmy do tej samej klasy. Była malutką, śliczną blondyneczką o twarzy aniołka. Lubiliśmy ze sobą rozmawiać, śmiała się w głos z moich dowcipów i rozbawiona patrzyła na mnie z błyskiem w oczach. Zdałem sobie sprawę z tego, że jestem w niej zakochany, na klasowej dyskotece. Gdy wychowawczyni ogłosiła: „A teraz białe tango, dziewczyny proszą chłopców”, stałem z kolegami Z cichą nadzieją, że Alicja wybierze właśnie mnie. Jednak spotkało mnie rozczarowanie. Gdy wśród jeszcze nie wybranych chłopców zostaliśmy we dwóch, Marek i ja, serce mi zadrżało, a kiedy podeszła do nas Alicja – biło już jak oszalałe. Dziewczyna wskazała Marka, a ja poczułem ogromne rozczarowanie, smutek i żal. Do tamtej pory nie zdawałem sobie sprawy z tego, że tak mi zależy na Alicji. Pokochałem ją pierwszą, najpiękniejsza miłością, o której nigdy się nie zapomina. Niestety byłem zbyt nieśmiały, by powiedzieć Alicji o moim uczuciu lub chociaż zaproponować jej randkę. Bałem się, że mnie wyśmieje i odrzuci miłość chuderlawego, niezbyt przystojnego kujona, jakim wtedy byłem. Kilka miesięcy później ukończyliśmy szkołę podstawową i rozeszły się nasze drogi. Alicja rozpoczęła naukę w innym mieście, w technikum z internatem, a ja dostałem się do miejscowego ogólniaka, więc chociaż mieszkaliśmy w tym samym miasteczku, widywaliśmy się bardzo rzadko i tylko przelotnie. Coraz rzadziej myślałem o niej, aż w końcu wydawało mi się, że już nic nie czuję do Alicji. Myliłem się. Spotkaliśmy się, gdy byliśmy w trzeciej klasy szkoły średniej – na osiemnastce u wspólnego kolegi. Bardzo zmieniła się od czasów podstawówki. Była olśniewająco piękna - wyjątkowo późno zaczęła dojrzewać i w pierwszej klasie szkoły średniej urosła dziesięć centymetrów, miała długie, proste włosy i ładny biust. Ucieszyłem się na jej widok. Ożyły wspomnienia, związane z moją pierwsza miłością. Miałem nadzieję, że będziemy mogli ze sobą porozmawiać i potańczyć razem. Niestety Alicji spodobał się Andrzej, świeżo poznany kolega solenizanta. Tylko z nim się bawiła, ciągle rozmawiali i śmiali się. Alicja dość dużo wypiła i alkohol wyraźnie ją pobudził. Pod koniec imprezy całowała się z Wojtkiem w tańcu, nie przejmując się tym, że wszyscy na nich patrzą. Później, około trzeciej w nocy, Wojtek odprowadził ją do domu i długo nie wracał, więc pewnie zaprosiła go do siebie. Byłem zawiedziony i nawet trochę zniesmaczony. Nie przypuszczałem, że Alicja robi się taka łatwa, gdy jest pod wpływem alkoholu. Łatwa, ale nie dla takiego chłopaka jak ja.

Przestałem myśleć o Alicji. Już nie była moją wymarzoną dziewczyną. W klasie maturalnej miałem swoją pierwszą dziewczynę. Nasz związek przetrwał cztery miesiące. Później, już na studiach, miałem jeszcze kilka kobiet, ale z żadną z nich nie byłem dłużej niż pół roku. Zawsze prędzej czy później dochodziłem do wniosku, że moja aktualna sympatia nie jest tą, z którą chciałbym iść przez życie. Nie czułem, że znalazłem drugą połówkę pomarańczy. Owszem, podobały mi się te dziewczyny, lubiłem je, niektóre nawet bardzo, ale nie była to miłość. One też mnie nie kochały, a przynajmniej takie odnosiłem wrażenie, więc żaden z tych związków nie przeszedł próby czasu. Po trzech latach studiów w trybie dziennym znalazłem pracę w rodzinnym miasteczku, więc przeniosłem się na studia zaoczne. Pewnego dnia, gdy jak co dzień wracałem o piętnastej do domu, na ulicy wpadłem na Dawida, kolegę z podstawówki. Zaczęliśmy rozmawiać o starych czasach, aż w końcu wylądowaliśmy w pubie. Usiedliśmy w kącie przy zimnym piwie. Od słowa do słowa temat zszedł na naszą byłą klasę, aż w końcu spytałem: - A nie wiesz może, co tam słychać u Alicji? - Słyszałem, że ma dziecko. Synka. - Z kim? Wyszła za mąż? Za kogo? – zadałem serię pytań. - Nie wyszła za mąż. Wpadła z jakimś facetem starszym od niej o osiem czy dziesięć lat. Była w czwartym miesiącu ciąży, gdy mieli wziąć ślub. Wszystko było…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
STARA MIŁOŚĆ NIE RDZEWIEJE — czytnik · opowiadania