Akcja · 2 min czytania
Stara miłość nie rdzewieje
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Wszedł do mieszkania. Przechodząc przez przedpokój po miękkim dywanie dotarł do pięknie urządzonego salonu. Minął kominek, w którym dopalały się kawałki drewna. Ona tam stała. Dziewczyna o ciemnych długich do pasa włosach stała za drzwiami i opuszkami palców gładziła szybę. Chłopak poczuł dreszcz jakby to jego ciało było dotykane przez jej delikatne dłonie. Podszedł do drzwi i zdecydowanym ruchem otworzył. Jej ciało oświecały basenowe światła. Była ubrana w półprzeźroczysta koronkową halkę. Zdawała się być koloru czerwonego. Koloru miłości. Haleczka mieniła się w światłach niczym wino w kieliszku, które obija się o ścianki szkła. Chłopak poluźnił krawat i mocno przytulił się do dziewczyny. Poczuł na swojej klatce jej twarde sutki. Ciemnowłosa schowała swoją głowę w ramionach dobrze zbudowanego chłopaka i uroniła łzę. Natomiast On przesiewał jej włosy przez swoje palce. Po chwili chwycił ją w pasie i oparł o ścianę. Złożył na jej ustach…