Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

duchy · 4 min czytania

Stare Misto

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Miasto. Ponure zamknięte od lat budynki. Trzepoczące okna wciąż pobudzają wyobraźnię. Spadające dachówki rozbijają się o kamienny chodnik, którym kiedyś maszerowało wojsko – okrutni, źli i chętni zemsty żołnierze nigdy nie mieli i nie będą czuli współczucia. Szedłem przez to miasto, niby same zgliszcza, niby nic już nie ma. Ale jednak w swojej prostocie ma tą magiczną moc przyciągania. Widziałem zeschłe drzewa, łamiące się pod wpływem ciepłego letniego wiatru. Był także kot, który przeraźliwie pomrukiwał na mój widok. Szedłem spokojnie, oglądając każdy szczegół… , nawet słońce unikało tego miejsca. Między budynkami były ciemne alejki, płonąca beczka – biedni ludzie musieli się tym ogrzewać. Nagle! Jakby z nieba spadł pod moje nogi kwiat! Taki kolorowy, czarowny i wyglądem słodkiego cukiereczka. Gdy chciałem go podnieść – on nagle podnosił się na lekkim wietrze i uciekał mi. Żółty kwiat w takim miejscu wyglądał jak tęcza na ponurym ciemnym niebie. Większość czasu stałem i patrzałem na niego. Nagle jakieś obrazy przeleciały mi przez głowę, zastanawiałem się co to za obrazy co one znaczą? Czyżby mi groziło tu niebezpieczeństwo? Zobaczyłem jak tęczowa roślinka leci wyżej… jakby mnie gdzieś prowadziła. Nadal szedłem wolnym truchtem mając ciągle na oku kwiat. Podążając dalszą częścią miasta widziałem, że to ponure, gnijące od bólu miejsce zaczyna nabierać barw. Najpierw kolory były takie blade, niechciane, odrzucane przez mój wzrok. Z czasem kolory były pełne, niektóre zbyt jaskrawe kłujące w oczy. Bardzo mi się to podobało, chciałem tu zagrzać trochę dłużą chwilkę. Lecz bardziej ciekawił mnie ten kwiat. Wszedłem na jakieś pudła, aby dostać się na balkon jakiegoś budynku za kwiatem gdzie poprzez wiaterek, który ciągle budził u mnie dreszcze zamienił się w przyjazną duszę, w coś co czułem. Mogłem go dotknąć, mogłem go popchnąć i rozegnać. Słyszałem z tej czułej powiewni głos mówiący…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%