przyjazn · 5 min czytania
Starość potrafi być piękna, ale zazwyczaj nie jest
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
- Jestem starym człowiekiem o siwiejących włosach, życia nie udało mi się zaplanować, musiałem je przeżyć. Nie żałuję żadnej chwili i proszę o jeszcze. - napisał o sobie. Spotkałam go w sieci, dziwne spotkania mnie lubią. Znalazłam, a raczej on mnie odnalazł w tłumie, u progu wiosny, nocą. To był szczęśliwy zbieg okoliczności, los w grze o szczęście. Nie zjawił się przypadkiem. Dziś brakuje mi słów by właściwie oddać tamtą chwilę, opisać ją z należną nutą. Jego wiek jest nieistotny, nawet nie próbuję dociekać, bo i po co. Wszyscy go mamy. Nie wiem czy w jego oczach jest melancholia. Wiem, ciągle są pełne marzeń. Nie widzę jak się cieszy, uśmiecha czy płacze. - Płacz nazywany cierpieniem, ubogaca nasze życie, nadaje mu barwę i głębię. Mężczyźni płaczą wtedy, gdy trzeba. Wiem, że mieszka wraz z ulubionymi książkami w zaułku dużego miasta, otoczony liczną rodziną, jest kochany, przygnieciony obowiązkami ponad miarę, rzeczywistością, w którą wpisuje go życie. Nie wiem, jak wygląda czy jest wysoki, gruby czy niski i jakiego koloru ma oczy. Domyślam się, że, gdy żartuje, błyszczą w nich iskierki przekory - nie mogę ich dotknąć. Moje myśli o nim na początku były jak lawina, a dziś są bardziej jak reakcja łańcuchowa. Jedna myśl rodzi następne. Przelatują z jednej półkuli mózgu do drugiej, te które są za bardzo rozpędzone, wylatują odbiją się i wracają. Czasem by je zapamiętać, zapisuję je na skrawku papieru i noszę w kieszeni. Czekam na jego maile, maile rzadkie i pospieszne, przejrzyste, pełne przeznaczonego dla mnie ciepła, skłaniające ku refleksji. Gdy jest mi źle, gdy na talerzu znajduję ludzkie drwiny, radość, jestem smutna lub wściekła albo nie mogę zasnąć, wtedy przerabiam wiersze jego tekstów, rozmieniam na drobne zawarte w nich przemyślenia, uczę się życia jego oczami. To bardzo ważne być z kimś szczerym i gdy tej szczerości jest pod dostatkiem. Układam jak z puzzli kolorowy obraz człowieka. Kawałeczek po kawałeczku, cierpliwie, nie mogę przestać. Nie chcę. Ten człowiek jest piękny swoim wnętrzem. Ktoś powie zadurzyła się idiotka. Tak, zakochałam się w odcieniach tej starości, bo w takiej starości można się zatracić. Bezwstydnie tęsknię i patrzę w tamtą stronę, przez głębię i drukowane litery jego myśli i wspomnień. Nie czekam bezczynnie zamyślona, nie trwonię czasu,…