Środowisko · 2 min czytania
Stary młyn
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Nad rzeczką małą stał młyn nieczynny wkoło się zielenił krajobraz nizinny. W dali sosny igiełkami rosy skrzyły, a nadrzeczne olchy bagniska kryły. W tym towarzystwie nocą młyn straszył, w zakamarkach którego diabeł się zaszył. Kiedy księżyc kończył swe odchudzanie - nudziło go ziemskie, nocne błąkanie, a ciemność kryła wszystkie złe moce tylko błędne ogniki rozświetlały noce. Wśród mokradeł te moce w mgle się wiły do brodzenia w błotach wielu skusiły. Najczęściej jak północ na zegarach biła wędrowców ta muzyka w bagna wabiła. Niejeden wracający z gospody pijak, do swego domu trafić nie mogł nijak. To diabelskie moce wabiły go z młyna, na moście stał czart lub piękna dziewczyna. Ognistymi oczyma łypał na człowieka, widłami w bagna popychał z…