Komedia · 4 min czytania
Stoizm
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Była bardzo spokojna noc. Na niebie świeciły tysiące gwiazd, a jedna dziewczyna siedziała w oknie przyglądając się z głową pełną marzeń. Do pokoju weszła matka Karoliny. Przerwała ciszę słowami: - Córeczko połóż się już, jutro masz przecież ważny test. Dziewczyna spojrzała na kobietę i pokiwała głową, zgadzając się. Następnego dnia miał się odbyć ważny test, który miał zdecydować, kto przejdzie na drugi rok studiów. Karolina położyła się w łóżku, po piętnastu minutach zapadła w głęboki sen. Kiedy otworzyła oczy, było już jasno. Leniwie przeciągnęła się, spojrzała na zegarek- wskazywał 6:15. Dziewczyna wstała z łóżka i założyła różowe, włochate kapcie. Poczłapała do kuchni, wstawiła wodę na kawę. W tej chwili weszła matka w szlafroku. - Dlaczego tak wcześnie wstałaś? –spytała kobieta ziewając. - Nie mogłam dzisiaj spać – odrzekła dziewczyna wlewając do kubków wrzątek. - Ja przygotuje śniadanie, ty idź się ubrać i umalować – Karolina uśmiechnęła się i poszła do swojej łazienki. Kiedy miała wyjść z domu, tata wpadł na nią z kubkiem kawy. - Przepraszam córeczko – rzekł mężczyzna lekko zdenerwowany, patrząc na białą bluzkę z plamą po kawie. - Nic się nie stało, zmienię na koszulę – odrzekła dziewczyna z uśmiechem. Po zmianie ubrania pojechała na uczelnię. Wszystkich studentów zaproszono do sali, gdzie miał się odbyć decydujący test. Prawie każdy był zdenerwowany oprócz Karoliny która była pewna siebie. Kiedy studenci zasiedli w wyznaczonych miejscach, powiedziano im podstawowe rzeczy m.in. ile będzie trwał test. Po napisaniu testu wszyscy użalali się nad sobą. Karolina śmiała się z nich z myślą „Jak można być tak żałosnym i tak narzekać”. Pod salą czekał jakiś człowiek. Gdy dziewczyna wychodziła z miejsca egzaminu, została przez niego zatrzymana. - Panna Cid? –zapytał mężczyzna, stojąc na drodze dziewczyny. - Tak, a o co chodzi? – spytała ze spokojną miną. - Policja, proszę ze mną – odrzekł poważnie policjant pokazując odznakę. - Oczywiście – odrzekła…