Psychologia · 2 min czytania
Straceniec
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Drżące ciało wije się. Oczy zachodzą mgłą, doczesność staje się przeszłością, przyszłość zaś teraźniejszością. Ciepłe promienie pieszczą zapadniętą twarz, smagają powieki, gładzą szyję. Spragniony proszę o więcej rozkoszy, z każdą chwilą nienasycenie narasta. Potrzask, bezsilność znasz te pojęcia to one zostały wyryte na twoim nagrobku, to one cię zabiły. Żyjąc wśród ludzi nie miałeś odwagi prosić o pomoc, uważałeś to za poniżenie. Brałeś nie dając nic w zamian, nie poskromiłeś chciwości. Brnąc głębiej zatraciłeś wartości, liczyło się tu i teraz. Na głodzie byłeś gotów zapłacić każdą cenę. Wpoili ci iż to pokarm Bogów który daje władzę nad zmysłami i uczuciami. Tymczasem straciłeś wszystko, sensem bytu stało się zaspokojenie jednej potrzeby z którą nie potrafiłeś podjąć walki. Teraz jesteś sam, w ręku kolejna…