Komedia · 4 min czytania
'Straszna' historia ...
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
No więc. Jak się nazywam, to w zasadzie nie ma większego znaczenia. W sumie nie podaję danych osobowych ze względu na własne bezpieczeństwo. Bo przecież po przecytaniu tego, kto wie, co mogą mi w szkole zrobić. No ale nic. Tak więc chciałbym opisać pewną historyjkę, która miała miejsce w mojej szkole. Było to mniej więcej tak .... Pewnego dnia mieliśmy j. niemiecki. Lekcja przemijała nudno i w grobowej atmosferze, dlatego też mój najlepszy kumpel z klasy, Michał, postanowił podgrzać nieco temperaturę. -O nie! Właśnie sobie przypomniałem! O Boże! Co ja zrobiłem! Ludzie ratujcie! - Michał stał w tym momencie w ławce i rozglądał się roztrzęsiony po klasie. -Michał co to ma znaczyć?! Siadaj natychmiast! - zbulwersowała się nauczycielka - "Naprawdę Michał brak mi argumentów, żeby rozmawiać z tobą". -Ależ proszę pani! Ja naprawdę nie chciałem! Zapomniałem o nim kompletnie! To wszystko moja wina! Zabiłem go! Wszystko przeze mnie, Boże co ja teraz zrobię?! - szlochał, a że ma talencik aktorski rozpłakał się jak dziecko, któremu zabrano gryzaczek i zaczęto nim machać przed oczami. -Michał, co się stało? Jak to kogoś zabiłeś? Co ty opowiadasz? - spytała z niedowierzaniem i z lekką nutą strachu w głosie. -No tak, tyle się o nich mówi w telewizji, żeby kupować różne rzeczy i im pomagać, a ja go po prostu zabiłem! Boże co ja teraz zrobię?! - i znowu się rozpłakał. -Michał, jak to, zabiłeś dziecko, chore dziecko, co ty opowiadasz? Michał? - spytała. -Boże! Prześwietliłem go! Wybaczcie mi, ja nie chciałem! - szlochał. -Michał albo powiesz co się dokładnie stało, albo zawiadomię twoich rodziców! - teraz już zagroziła bo nie…