Psychologia · 3 min czytania
Strzęp
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
STRZĘP
Siedziałem przy stole jedząc kolację a włączony telewizor coś tam mamrotał w oddali. Myśli błądziły pozostawione samym sobie, gdzieś w urojonym swoim własnym świecie iluzji. Zjadłem, usiadłem wygodnie w fotelu i zaciągnąłem się z rozkoszą papierosowym dymem. Łyk gorącej gorzkiej herbaty. Cisza i spokój – błoga beztroska – szczęście. Oddaję się tym myślom błądzącym przyglądając się im z boku. Zamknąłem oczy, obserwuję, uśmiecham się i coś bezgłośnie mówię sam do siebie. Obrazy zamarły w bezruchu i zaczęły przenikliwie patrzeć na mnie. Coś mówiły, lecz ja nic nie słyszałem, nic nie rozumiałem. Co mi chcecie powiedzieć ? Co się ze mną dzieje ? Jest mi dobrze a jednak czuję dziwny niepokój. Jestem wesoły i smutny zarazem, desperacki a przy tym ostrożny. Co to takiego ? Cóż za fatalna sytuacja – czuje się leciutki, mogący unosić się jak piórko na wietrze, przenosząc się gdzie tylko chcę w czasie, błądząc w przyszłości i przeszłości i teraźniejszości. Gwałtowne szarpnięcie uświadomiło mi, że jakaś potężna siła nie pozwala mi się ruszyć dalej. Chcę…