Romans · 2 min czytania
Subtelny seans szukających się spojrzeń.
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
'Patrzyła na niego oczami, które tak dobrze zapamiętał'.
Najlepiej pamiętam Twoje spojrzenie. Pełne tego wszystkiego, czego może pragnąć kobieta. Ciekawości, która połyskuje w blasku żarzących się gwiazd i rozpalonych płomieni. Przesiąkniętego czymś, czego nie da się zapomnieć nigdy. Ciągle czuję ten Twój wzrok na sobie. Nawet teraz przekrzywiam nieco głowę, byś mógł lepiej poznać smak odkrytych ramion, które chroni jedynie jedwabny dotyk ciemnych włosów. Spoglądasz na mnie z każdego kąta i sprawiasz, że czasem się rumienię na samo wspomnienie. Na wargach czuję smak pomarańczy. Powietrze wypełnia mnie, a wraz z nim cząstka Ciebie, której nie umiem się pozbyć. Nie pamiętam Twojej twarzy ani pieprzyków, które chciałam kreślić opuszkami. Tylko czasem widzę całą Twoją sylwetkę. Zadzieram głowę do góry, by odnaleźć te Twoje błądzące oczy demaskujące uśmiech. Mam chęć patrzeć na nie. Na ciemny wachlarz rzęs i wspomnień kształtujących się na dnie Twoich źrenic. Mogłabym spędzić z…