Komedia · 3 min czytania
Sukienka
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
- Serio mówili na ciebie w szkole żaba? – Damian przerwał moje intensywne oglądanie sukienek na allegro. Musiałam znaleźć jakąś do przyszłego piątku, kiedy to miało mieć miejsce wielkie wesele mojej kuzynki. Wyściubiłam nos poza laptop i spojrzałam na niego. Siedział przy biurku ze wzrokiem utkwionym w ekranie. - Poważnie? Zniżyłeś się do przeszukiwania mojego konta na naszej klasie? – spytałam, cały czas na niego zerkając. - Skoro ty zniżyłaś się do jego założenia. Wstałam z kanapy i podeszłam do niego. - Zniż się może trochę inaczej. - Książę całuje żabkę w łapkę – powiedział ze śmiechem, biorąc moją dłoń - A może książę ma ochotę na żabie udka? - Mhmm a podają dziś w menu? - Pewnie, i są już nawet podgrzane – odpowiedziałam z uciechą. - Słońce, tyle razy ci mówiłem, żebyś nie oglądała pornoli beze mnie. To bardzo nieładnie z twojej strony. W tym momencie z ciekawością spojrzałam na moje konto na naszej klasie, którego nie odwiedzałam od bardzo dawna. - Hmm – moją uwagę przykuło zdjęcie profilowe. - Co? – Damian również spojrzałam na ekran - Może w piątek założę tą zieloną sukienkę. Zobacz – kliknęłam na zdjęcie, żeby się powiększyło – Miałam ją w liceum na weselu kumpeli. Ruszyłam w stronę szafy. - Gdzieś tu powinna być – po dwóch minutach szukania znalazłam mój skarb. Natychmiast włożyłam go na siebie. Zamek, umieszczony po prawej stronie sukienki zdołał zapiąć się do połowy. - O