kultura · 19 min czytania
Swastyki i pasiaste piżamy
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 3
Uwaga! Poniższy artykuł obfituje w spoilery, ponieważ chciałam w nim zawrzeć nie tylko ocenę filmu, ale również jego analizę i interpretację!
Tytuł polski: “Chłopiec w pasiastej piżamie” Tytuł oryginalny: “The Boy in the Striped Pyjamas” Reżyseria: Mark Herman Kraj produkcji: USA, Wielka Brytania Rok produkcji: 2008 Gatunek: dramat, wojenny, familijny
Film familijny
“Chłopiec w pasiastej piżamie” (2008) to amerykańsko-brytyjski film fabularny, który został nakręcony na terenie Węgier, a którego akcja rozgrywa się w hitlerowskiej III Rzeszy. Jedną z instytucji odpowiedzialnych za tę produkcję jest brytyjska telewizja publiczna - BBC. Półtoragodzinne dzieło, które wybrałam do recenzji, opiera się na motywach powieści Johna Boyne’a (2006). “Chłopiec…” zaliczany jest do dramatów wojennych, ale myślę, że można zaryzykować i przyporządkować go również do kategorii “film familijny”. Produkcja w różnych krajach była dozwolona od lat 12 lub 13, jednak wydaje mi się, że ta granica jest odrobinę zawyżona. Ośmielam się mniemać, że nic strasznego by się nie stało, gdyby pokazywano ten film nawet dziesięciolatkom (oczywiście, podczas seansu powinni im towarzyszyć jacyś mądrzy dorośli). Poziom drastyczności dzieła nie przewyższa bowiem typowych kreskówek i gier komputerowych, po które sięgają współczesne dzieci. Przemoc i śmierć są w filmie obecne, ale ukryte przed okiem widza. Całość nastawiona jest na wzruszanie i pouczanie, zupełnie jak “Pocahontas” i “Król Lew”, w których również poruszano skomplikowane tematy.
Beztroskie życie
Historia opowiedziana w “Chłopcu w pasiastej piżamie” dzieje się w czasie II wojny światowej, przedstawionej tak, jak ją widzi główny bohater, ośmioletni Bruno. Ale… czy on w ogóle widzi jakąś wojnę? Bruno mieszka w Berlinie, gdzie życie zwykłych Niemców nie różni się zbytnio od przedwojennego. Chłopiec chodzi do szkoły, a po zajęciach lekcyjnych bawi się z kolegami i realizuje swoje pasje. Niczego mu nie brakuje. Ma pełną rodzinę i mnóstwo zabawek, mieszka w przestronnym, zadbanym, dobrze wyposażonym domu. Żyje mu się nawet lepiej niż jego rówieśnikom, gdyż jego ojciec zajmuje wysoką pozycję społeczną i zarabia dużo pieniędzy (rodzinę stać na zatrudnienie służby). Bruno ciągle słyszy, że jego kraj prowadzi jakąś wojnę, ale sam tej wojny nie odczuwa i w ogóle się nią nie interesuje. Jeśli w jego umyśle pojawia się konflikt zbrojny, to tylko podczas zabawy. Typowy dzieciak. W Berlinie, oczywiście, nie wszystko jest “cacy”. Z wielu budynków zwisają nazistowskie flagi, a na ulicach widać czasem żołnierzy, którzy zmuszają całe rodziny do opuszczenia domów i wejścia do ciężarówek. Ale Bruno tego nie zauważa, gdyż żyje we własnym, dziecięcym świecie.
Część 22 / 3
Wielka zmiana
Pewnego dnia chłopiec wraca ze szkoły do domu i zastaje swoją mamę Elsę oraz dwunastoletnią siostrę Gretel w bardzo radosnym nastroju. Dowiaduje się, że jego ojciec dostał awans i “dalej będzie żołnierzem, ale znacznie ważniejszym” (podpułkownikiem - Obersturmbannfuhrerem). Rodzina postanawia uczcić sukces mężczyzny i wyprawić wielkie przyjęcie. Niestety, bardzo szybko okazuje się, że awans ojca wiąże się z koniecznością zmiany miejsca zamieszkania. Cała rodzina musi wyjechać z Berlina i wprowadzić się do nowego domu na wsi. Dlaczego akurat tam? Bruno nie za bardzo się w tym orientuje. Wie tylko tyle, że ma to jakiś związek z nową pracą jego ojca. Chłopiec nie chce wyjeżdżać, gdyż uważa, że na wsi jest nudno. Martwi się, że będzie musiał opuścić swoich kolegów i że może czuć się samotny w małej miejscowości. Ojciec, Ralf, pozostaje jednak nieugięty. Przedstawia wyjazd jako coś, co dla niego jest żołnierskim, patriotycznym obowiązkiem, a dla dzieci - wielką przygodą rodem z książek czytanych przez ośmiolatka. Sprawa jest więc przesądzona. Wszyscy członkowie rodziny muszą wyjechać. Tak też się dzieje. Wkrótce chłopiec i jego krewni docierają do nowego domu.
Dom na odludziu
Położona na wsi willa nie przypada Brunonowi do gustu. Również Elsa, Gretel i gosposia Maria nie wyglądają na zachwycone wiejską posiadłością. Dom jest wprawdzie przestronny i otoczony dużym ogrodem, ale wydaje się dość ponury. Rodzinie Ralfa - szczególnie jego synkowi - najbardziej nie podoba się okolica. Dom jest położony na odludziu, z daleka od cywilizacji. W jego otoczeniu nie ma sklepów, kin, teatrów, kawiarni, przychodni lekarskich ani nawet innych domów. Brakuje tam także szkoły, dlatego oficer decyduje, że wynajmie swoim dzieciom nauczyciela, który będzie im udzielał prywatnych lekcji. Mały Bruno odkrywa jednak coś wielce intrygującego. Chłopiec widzi z okna swojego pokoju miejsce, którego nie da się zobaczyć z innych okien. Niestety, nie umie określić, co to za osobliwość. Na podstawie kilku przesłanek (dużego obszaru, drewnianych bud i ogrodzenia przypominającego pastuch) stwierdza, że jest to farma. Niepokoi go jednak wygląd przebywających tam ludzi. Nie rozumie, dlaczego noszą oni ubrania kojarzące się z pasiastymi piżamami. Zdziwienie ośmiolatka narasta, gdy odziany w ten sposób mężczyzna zostaje nowym służącym rodziny.
Głowy w piasku
Rodzice Brunona robią wszystko, co w ich mocy, żeby wymazać “farmę” ze świadomości chłopca. Żadne z nich nie podejmuje próby porozmawiania z synem. Ralf zbywa Brunona, mówiąc mu tylko, że jest to coś ważnego dla III Rzeszy. Problem widoku rozpościerającego się za oknem zostaje rozwiązany w najbardziej niedojrzały sposób, jaki można sobie wyobrazić. Otóż okno zostaje zabite deską. Rodzice bohatera, chowając głowę w piasek, posuwają się do jeszcze jednej skrajności: zabraniają dziecku chodzenia na tył domu. Jest to absurdalne - zwłaszcza, że jedynym uzasadnieniem tego zakazu staje się krótkie “nie wolno“. Ośmiolatek nie rozumie, czemu mają służyć te podejrzane i nieudolne zabiegi rodziców. Nurtują go dwie rzeczy: czym jest nietypowa “farma” oraz dlaczego Ralf i Elsa próbują ukryć jej istnienie. Chłopiec wpada na pomysł, żeby zrobić sobie huśtawkę. Wierzy, że dzięki niej znowu będzie mógł obserwować “farmę”. Kiedy Bruno spada z huśtawki, ratuje go ów tajemniczy służący w pasiastej “piżamie”. Ośmiolatek wdaje się w krótką pogawędkę z mężczyzną. Nie pojmuje, dlaczego ktoś, kto kiedyś był lekarzem, pracuje teraz u obcych ludzi jako pomoc domowa.
Część 33 / 3
Mały Szmul
Czas mija, a małego Brunona coraz mocniej dręczą nieprzyjemne uczucia: nuda, samotność i frustracja. Dom i jego otoczenie wcale nie przestają być brzydkie i smutne. Poza tym, w sercu chłopca nieustannie wzrasta zaciekawienie “farmą”. Pragnienie rozwiązania tej zagadki coraz silniej daje o sobie znać. Wreszcie Bruno decyduje się zerwać zakazany owoc: potajemnie wymyka się z podwórka i biegnie w stronę obiektu swojej fascynacji. Zmierzając w jego stronę, czuje się jak bohaterowie książek przygodowych odkrywający i podbijający nowe lądy. Gdy ośmiolatek dociera do celu, czyli betonowego słupa z drutem kolczastym, spostrzega, że za ogrodzeniem siedzi jakiś wynędzniały chłopiec. Ma on ogoloną głowę i strój podobny do pasiastej piżamy. Bruno nawiązuje z nim kontakt. Dowiaduje się, że malec - bardzo przygnębiony i nieufny - nosi imię Szmul i jest jego rówieśnikiem. Bruno natychmiast zaczyna go lubić. Od tej pory bohater codziennie odwiedza chłopca i przynosi mu jedzenie, a on opowiada mu o trudach życia w tym specyficznym miejscu. Między dziećmi rodzi się głęboka przyjaźń. Chłopcy odkrywają, że są tacy sami, ale egzystują w skrajnie odmiennych warunkach.
Dysonans poznawczy
Dalsza część filmu poświęcona jest właśnie różnicom między światem Brunona a światem Szmula. Przykład: kiedy umiera Niemka, babcia Brunona, odbywa się uroczysty pogrzeb. Jest pastor, jest rodzina, jest procesja, jest grób. Okoliczności, w których zmarła starsza pani, są dla wszystkich zrozumiałe. Inaczej wygląda sprawa z dziadkami Szmula. Chłopiec nie zna dokładnej przyczyny ich zgonu. Wie tylko tyle, że “nie było żadnego pogrzebu”. Bruno staje się ofiarą istnego dysonansu poznawczego. W domu nieustannie słyszy, że niemieccy żołnierze walczą o lepszy świat, a Żydzi “są nosicielami zła”. Rozmawiając ze Szmulem, dowiaduje się czegoś przeciwnego: niemieckie wojsko zabiera ludziom ubrania, a wśród Żydów jest wielu dobrych ludzi, takich jak tata Szmula. Bruno sam już nie wie, co ma myśleć o swoim ojcu. Z jednej strony, bardzo go kocha i czuje się przez niego kochany. Z drugiej - zaczyna podejrzewać, że skoro Ralf dopuszcza się niegodnych czynów, to nie może być sprawiedliwym człowiekiem. Jak pogodzić miłość do rodzica z dezaprobatą dla jego działalności? Jak pojąć fakt, że ktoś, kto dba o swoich bliskich, może być jednocześnie tyranem?
Elsa i Gretel
Podobne dylematy przeżywa matka głównego bohatera. Elsa to delikatna i wrażliwa kobieta, która kocha swojego męża i jest dumna z jego sukcesów. Wraz z upływem czasu zaczyna jednak dostrzegać, że jego poczynania są okrutne, a ideologia - niesprawiedliwa. Mimo to, nie mówi mu o swoich wątpliwościach. Próbuje się łudzić, że Ralf to dobry człowiek, który robi to, co jest konieczne. Kobieta zmienia swoje zachowanie, gdy dowiaduje się o…