Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

filozofia · 7 min czytania

Świat czarno-biały

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Kiedyś miałem okazje uczestniczyć w sympozjum logików. Co prawda poziomu raczej studenckiego, bo też studenci się wypowiadali, ale na charakter imprezy nie miało to raczej wpływu. Byli więc zarówno filozofowie błąkający się między niebieskimi migdałami i twardzi matematycy widzący jedynie liczby i szeregi. Byli też tacy, których poglądy były tak rozmyte, że nie przyznawali się do żadnej z tych nauk. Ze wzajemnością. Zadziwiające jak o podobnych rzeczach można mówić w zupełnie różny sposób. Zadziwiające również jak oni sami się w tym znajdują, ale może specyfika zawodu. Każdy z nas jest zresztą po części takim logikiem, tak samo jak jest socjologiem, psychologiem czy filozofem. I każdy z nas pląta się między redukcyjnym formalizmem a ogólną opisowością. Przesada? Niekoniecznie. Większość z nas codziennie podejmuje wiele decyzji. Zarządza swoim czasem, wysiłkiem i kapitałem. Prowadzi interakcję z innymi ludźmi biorąc pod uwagę wcześniejsze wzajemne stosunki, pozycję społeczną rozmówcy oraz własne cele. Porządkuje też własne życie wewnętrzne samookreślając, oceniając i poznając. Wytycza sobie nowe cele i wybiera odpowiednie strategie. Logika jest przez nas używana w zasadzie do dwóch głównych celów, które przeplatają się przez wszystkie powyższe codzienne zadania. Po pierwsze, na niższym poziomie, wykorzystujemy ją by konstruować zależności przyczynowo-skutkowe, czyli przewidywać przyszłe wydarzenia, odtwarzać okoliczności wydarzeń przeszłych, dociekać motywów określać wartości. Ta logika niskiego poziomu mówi nam że „co wisi to nie utonie”, a pomidory umieszczone w lodówce dłużej będą jadalne. Drugą kwestią jest rozpoznawanie prawdy i klasyfikowanie podmiotów. Czyli na przykład określenie czy Gosia jest moja dobrą znajomą czy już może tylko sąsiadką oraz czy Zbycho to cool facet czy tylko pozer. Oczywiście oprócz logiki mamy także inne sposoby by dochodzić do prawdy (np. emocje) lub przewidywać (np. doświadczenie) i nie mam zamiaru tego negować. De facto uważam nawet, że doświadczenie jest pewniejsze a emocje bardziej naturalne.

Na system logiczny wyznawany przez szerokie masy społeczne jak wiele osiągnięć cywilizacyjnych wywodzi się Grecji. Grecji starożytnej, która wydała na świat takie umysłu jak Arystoteles i Platon. Później Kościół w osobie między innymi Tomasza z Akwinu zaadaptowali w pełni pogański pogląd na życie, w tym i na logikę. Przez wieki utwardzamy się prawdziwości tej logiki i dziś uważamy, że nie może być innej. Istotę naszego pojmowania świata uosabia znana każdemu studentowi tautologia: „Prawdą jest że albo dany fakt jest prawdziwy albo jego zaprzeczenie jest prawdziwe.” Nosi ona miano prawa wyłączonego środka. Niesie ono wiele trudnych do oszacowania skutków. Najprostszym z nich jest niby oczywiste stwierdzenie, że coś jest prawdziwe albo fałszywe. Jednak ta przypadłość nie jest w sumie taka oczywista jeśli się dobrze przyjrzeć. Powiedzmy, że mamy następujące stwierdzenie: „Janek jest miły”. Co to oznacza? Na pewno nie to, że w każdej sytuacji, dla każdego, zawsze Janek jest miły. Gdyby tak to interpretować większość takich stwierdzeń byłaby fałszywa, a przecież przypisujemy temu zdaniu jakiś stan logiczny. Do wyboru

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%