Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Kultura · 2 min czytania

Świat jednego poranku

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Wtrącony w świat jednego poranku Czekał na pojaz pędzący niebem. We własnym domu - bezpiecznym przystanku Siedział samotnie obcując z gniewem.

Dręczony zewsząd przez niecne szatany Podstępu będące fundamentem, Na wszystkie strony duchem miotany Zaczął się gubić w życia zamęcie.

Treści tożsame w wietrze umysłu Skęcone w łańcuchy rwać się poczęły, Z lekturą zmysłów w postaci ścisłej W wirze zwątpienia się rozpłynęły.

Stał nadal i czekał samotnie Na pojazd pędzący po wielkim niebie, Nie wiedząc czemu ten los sromotny Uczynił go na czas życia drzewem.

Drzewem o liściach zgniłozielonych Chylących swe ciała ku słońca…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%