Psychologia · 4 min czytania
Swiat jest teatrem
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Od dawna zastanawiam się: Czy świat jest teatrem...? Odpowidzenie na to pytanie poprzedziły ciężkie przygotowania. Długie przesiadywania przed telewizorem, przeglądania kolorowych pism, obserwowanie zachowań ludzi. następnie wszelkie wnioskiprzeanalizowałam. Stwierdziłam, że od połowy II połowy XX wieku budujemy "cywilizację spektaklu". Żyjemy w "kulturze sławy i popularności". życie i rzeczywistość stają się wielkim rozrywkowym spektaklem. Prawda brzmi: świat z pewnością jest teatrem. Spróbuję uzasadnić swoją opinię. W dzieciństwie patrzymy przez serce i duszę, a gdy dorastamy wszyscy nam dyktują co mamy robić i jak myśleć. To ogranicza nasz umysł, wiarę i instynkt. Stajemy się zniewoleni przez innych. Wtedy nasze życie staje się teatrem. Wolność i indywidualność zanika, brak nam charyzmy potrzebnej do zmian. Stajemy sięmarionetkami w spektaklu, najpierw rodziców, potem nauczycieli, pracodawców, działamy zgodnie z religią, tradycją, poddajemy się systemowi politycznemu. Człowiek musi się podporządkować, myśleć jak mu każą, choć to nie zawsze jest dobre. Muszę więc zgodzić się z Bolesławem Prusem, który w swej opowieści "Lalka" napisał: "Marionetki!... Wszystko marionetki!... Zdaje im się, że robią co chcą,a robią tylko to co im każe sprężyna, tak ślepa jak i one". Każdy pragnie wzbudzać zainteresowanie własną osobą, nie ważne jakim sposobem. Mistrzynią w wzniecaniu zainteresowania wśród publiczności kłamstwem jest spewnością Madonna. Ona dla sławy i rozgłosu potrafi mówićbzdury, nie zważając na to,że może przestać ją ktoś szanować. podczas jednej z rozmów z Davidem Lattermanem…