Kryminał · 8 min czytania
Świat w XXIV wieku
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 3
To wstęp do książki pt.: „Colette”. Akcja została ulokowana w XXIV wieku, ale nie jest to SF. "Colette" to klasyczny kryminał z elementem suspensu. W świecie, w którym żyją bohaterowie mojej powieści, rozwiązano szereg współczesnych ziemskich problemów, takich jak chociażby zanieczyszczenie atmosfery, przeludnienie czy brak alternatyw dla węgla i ropy.
Jednak, nawet najnowocześniejsza technika nie pomoże w uporaniu się z dylematami wynikającymi z niezmiennej ludzkiej natury.
Wkrótce przedstawię pierwszy rozdział.
Już pod koniec XXI wieku małe miasta, wsie i osady zaczęły zanikać.
Niekontrolowane zanieczyszczanie atmosfery spowodowało niemalże dotarcie do granic możliwości egzystencji na Ziemi żywych istot. Wyginęło wiele gatunków roślin i zwierząt, pojawiły się nowe choroby.
Dopiero powstanie Ogólnoświatowej Federacji umożliwiło rozwiązanie tego poważnego problemu na skalę globalną.
W XXII wieku rozpoczęto budowę pionierskich osiedli na innych planetach Układu Słonecznego. Pod olbrzymimi kopułami powstawały kompleksy mieszkalno-produkcyjne. Dzięki generowaniu mieszanki azotowo-tlenowej pod tymi kopułami mogli przebywać ludzie.
Jednocześnie oczyszczano naturalną atmosferę ziemską.
Część 22 / 3
Produkcja przemysłowa została stopniowo przeniesiona do pozaziemskich zautomatyzowanych kompleksów. Do obsługi procesów technologicznych zatrudniano niewielu ludzi. Ich zadaniem była opieka nad oprogramowaniem sterującym i nadzorującym pracę robotów i androidów.
Tradycyjne rolnictwo stopniowo zanikało.
Żywność pod koniec XXII wieku istniała w postaci koncentratów zawierających wszystkie niezbędne składniki w odpowiednio zbilansowanych proporcjach, z dodatkiem neutralnych substancji smakowo-zapachowych. Z reguły przyrządzano z nich koktajle na bazie wody mineralnej.
Większe zapasy żywności tworzono w formie zliofilizowanych produktów.
Między Ziemią a innymi planetami wahadłowo kursowały olbrzymie promy towarowe, dostarczając surowców i produktów.
Genetycznie modyfikowane rośliny uprawiano także na innych planetach w zautomatyzowanych kompleksach. Podobnie wyglądała hodowla zwierząt.
W XXIII wieku na Ziemi ludzie mieszkali tylko w wielkich aglomeracjach. Najmniejsze liczyły po kilka milionów mieszkańców.
Wyprowadzenie z planety przemysłu i rolnictwa oraz odnowienie atmosfery umożliwiło lepszą ochronę środowisk naturalnych. Wody słodkie i oceaniczne poddano procesom intensywnego oczyszczania.
Część 33 / 3
Dzięki genetycznym technologiom uratowano i odtworzono wiele gatunków roślin i zwierząt.
Dla celów naukowo-badawczych odtworzono też niektóre rośliny i zwierzęta wymarłe nawet miliony lat temu.
Proces globalizacji, zapoczątkowany najpierw w gospodarce już w XX wieku, stopniowo ogarniał i inne sfery. W XXIII wieku najwyższą władzą był Parlament Światowej Federacji, złożony z przedstawicieli Federacji Kontynentalnych. Autonomiczne państwa i granice nie istniały. Każdy człowiek był obywatelem Światowej Federacji.
W dziedzinie obronności skupiano się na ewentualnym zagrożeniu ze strony pozaziemskich cywilizacji, których dotąd nie odkryto. Poszukiwania innych inteligentnych istot w Kosmosie były tak intensywne, że na przestrzeni ostatnich dwustu lat rozwinęły się w odrębną dziedzinę nauki.
Już pod koniec XX wieku zaczęto poszukiwać alternatywnych dla węgla i ropy źródeł energii. W skali globalnej w grę wchodziła jedynie energia atomowa. Związane z nią jednak były poważne zagrożenia.
W XXII wieku problem alternatywnych źródeł stał się wręcz palący. Odkryto wprawdzie nowe złoża ropy naftowej, ale były one niewystarczające wobec tempa wzrostu zużycia energii.
W połowie XXII wieku zaczęto budować elektrownie atomowe na terenach pustynnych. Zaporowymi jednak były kwestie magazynowania i przesyłania energii, wiążące się z olbrzymimi stratami energii i gigantycznymi kosztami.
Dopiero epokowe odkrycia i wynalazki zespołu naukowego pod kierunkiem dwukrotnej noblistki – profesor Marii Schneider – umożliwiły…