Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

filozofia · 2 min czytania

Świątek w przydrożnej kapliczce

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Świątek w przydrożnej kapliczce

Samotnie, bez czucia, w pustym świecie bez dna, zamarłeś bez słowa, z oczu toczy się łza. Łza w licu wyryta, zastygła z boleści, jak w lichym dramacie wyśmianej powieści.

Jak w marnym poecie wypranym z świetności, nie ma źdźbła w tobie świetlanej przeszłości. Podparty swą dłonią, w dal patrzysz i siedzisz; i płacząc nad losem twych twórców się biedzisz.

Wszak ktoś cię wyrzeźbił, ktoś tchnął w ciebie ducha, ktoś wstawił w kapliczkę, choć marna i krucha. Ktoś myślał, że starczy kapliczka ci mała, byś w cieniu swej glorii na zawsze zostawał...

Czy ten cudotwórca, kreator nieznany,

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Świątek w przydrożnej kapliczce — czytnik · opowiadania