Fantastyka · 12 min czytania
swiatsnow - cz.3
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Rozdział III - Miłość
Gdy następnego dnia oboje byli już w pełni sił, Robi postanowił, że zapozna Yliego z paroma jego kolegami i koleżankami. W tym celu udali się do pobliskiej knajpki gdzie przeważnie przebywali znajomi Robiego. Knajpka ta nazywała się " Katarin ", było to nie wielkie pomieszczenie, ale klimat, jaki tam panował był fascynujący. Na ścianach było pełno obrazów i czarno białych zdjęć, stoły były z drewna a na suficie wisiały lampy zrobione w stylu poskręcanych rurek. Szefem baru był niejaki Mario, starszy człowiek, który lubił swoją pracę i świetnie dogadywał się z młodymi ludźmi. Gdy Yli wszedł do baru wszyscy spojrzeli na niego ze zdziwieniem, aha zapomniałem wam wspomnieć, że Yli nie był ubrany tak jak wszyscy mieszkańcy Polski. Nosił on zielone błyszczące spodnie, na których były ponaszywane różowe kwiaty, miał także na sobie czerwony sweter a na jego głowie znajdowało się wspaniałe afro. Kiedy Robi i Yli usiedli już przy jednym z stolików, do baru weszła dziwna nieznana postać, jej wygląd przypominał wygląd karła, postać ta była bardzo niska ubrana cała na czarno, cechowało ją długi nos i odstające uszy? Usiadła przy jednym ze stolików i zamówiła piwo. Wszyscy na początku zerkali na tego małego człowieczka, lecz później każdy zajął się swoimi sprawami. Robi chciał w jakiś sposób zachęcić swoich przyjaciół, aby przesiedli się do jego stolika, lecz oni dawali mu znaki, aby on przyszedł do nich. Aż w końcu jedna z dziewczyn siedząca przy stoliku gdzie siedzieli koledzy Robiego zdecydował się przysiąść do ich stolika. Dziewczyna ta nazywała się, Angeli czyli krótko mówiąc Andżelika, miała 19 lat była osoba wesoła i spokojną. Od razu Yli zauważył, że różni się ona od innych przyjaciół Robiego. Sama zaczęła rozmowę i mogę wam powiedzieć, że Yli bardzo się jej spodobał. Yli oczywiście nic nie wiedział, ale Robi wyczuł, ze Angeli coś kombinuje. Siedzieli jeszcze długo w barze rozmawiając ze sobą i popijając piwko. Gdy zrobiło się już trochę późno cała trójka opuściła bar i udała się do parku. W parku Robi zadecydował, że zostawi ich samych i powiedział, że ma jeszcze kilka spraw do załatwienia i chciał iść do domu, gdy nagle Yli wstał i powiedział, że idzie z nim, bo i tak nie ma nic do roboty. Robi był w trudnej sytuacji, gdyż wiedział, że Yli nie pochodzi z tego świata i może się mu coś stać, lecz po dobrym przemyśleniu wszystkiego, zastanowił się chwile i postanowił, żeby Yli został z Angelą w parku a on przyjdzie jak najszybciej tylko będzie mógł. Yli nie miał nic do powiedzenia jak tylko przyznać mu rację i pozwolić odejść. Gdy już nasza dwójka została sama, w pięknym ciemnym opustoszałym parku, w którym nie było ani jednej żywej duszy, Angela ponownie nawiązała rozmowę - Yli powiedz mi skąd to imię - Nie wiem moi rodzice takie mi dali a co nie podoba ci się - Nie, ładne, ale trochę dziwne nigdy nie spotkałam się z takim imieniem - Hehe - A tak wogóle to gdzie mieszkasz - Tutaj niedaleko -...... -...... - Masz rodzeństwo - Nie jestem jedynakiem - Czego słuchasz na codzień - Niczego - Co nie słuchasz żadnej muzyki - Nie - To jak ty żyjesz - Normalnie z dnia na dzień - A czym się interesujesz masz jakieś hobby - Tak bardzo lubię hodować zwierzęta a interesuje się medytacją - O to ciekawe zainteresowanie, ale niestety nic o tym nie wiem a jakie zwierzęta hodujesz - Różne np. psy -Lubię psy to bardzo miłe zwierzęta - Ja również, dlatego je właśnie hoduje. Yli rozmawiał z Angelą jeszcze przez chwile, gdy nagle każde z nich zamilkło i nie wiedziało, co dalej powiedzieć. Milczenie to trwało parę minut, kiedy Angela zdecydowała się zrobić pierwszy krok i pocałowała Yliego, Yli przez chwile był troszeczkę zaskoczony, lecz później zrozumiał zamiary Angeli i przeszedł do tego, co powinien zrobić. Całowali się jeszcze bardzo długo i nie tylko całowali he:), kiedy w niespodziewanym momencie przyszedł Robi, niestety lub stety zauważył cała ta sytuacje, ale nic się nie odezwał na ten temat, powiedział tylko, że już bardzo późno i wypadałoby iść do domu, spytał się, więc Yliego czy idzie z nim, Yli chwile pomyślał a jego myśli były bardzo skłócone ze sobą nie wiedział czy iść z Robim czy z Angelą, w końcu zaproponował, że oboje odprowadzą Angele a potem razem wrócą do domu, Robi nie miał nic przeciwko temu i od razu się zgodził. Wszyscy razem szli w pełnej ciszy i nikt nic nie mówił, Angela mieszkała od parku bardzo daleko, więc cisza, która panowała w czasie drogi była strasznie okropna, w końcu znaleźli się pod domem, Angeli. Yli i Robi pożegnali się i udali się w stronę domu Robiego. W czasie drogi Robi starał się wyciągnąć od Yliego jakieś informacje, co sądzi o jego koleżance, Yli niestety nie był w nastroju do rozmowy, czuł się strasznie zmęczony i marzył tylko, żeby znaleźć się w łóżku, kiedy byli już u Robiego, wypili tylko szybko herbatę i położyli się spać. Nazajutrz rano, gdy byli już w pełni wyspani i wypoczęci Robi powrócił do tematu Angeli. Yli opowiedział mu całą historię i gdy skończył zapytał się, Robiego co dalej ma robić, przecież nie mógł zostać w tym świecie i nadal marzył o powrocie do domu, lecz jego serce mówiło mu,że powinien zostać? Jego myśli były bardzo porozdzierane i nieuporządkowane, Robi polecił mu, aby nadal kontynuował znajomość z Angelą, bo i tak nie ma żadnych szans na powrót. Yli zasmucił się trochę faktem, że jak na razie nie ma żadnych szans na powrót do swego kraju, lecz z drugiej strony był zadowolony, ponieważ mógł się jeszcze spotkać z Angelą. W jego umyśle, pojawiła się miłość, to piękne uczucie przepełniło jego serce, ale chęć powrotu do kraju była silniejsza i po policzkach Yliego spłynęły łzy, gdy zauważył to Robi przez chwilę nie widział, co robić i…