Religia · 2 min czytania
Święci pańscy
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 2
Niesie się dzwonu straszliwe dudnienie, drżą chaty poranne, psy wyją, szczekają - odświętne kołnierze już zakładają chłopi zionący karczmianym tchnieniem.
Zmywają baby woń wińska taniego w szkarłatnej brei, w bali drewnianej - by wyzbyć się grzechu, mdłej mazi pijanej z łona nocnego, przemocą wziętego.
I baba z chłopem targają swe płody, w kałużę po nim, i po niej nieczystej; do błota, do brudu, chrzcielnicy krwistej by łeb oczyściły skalane wody...
I idą obok, wraz, za-przed innymi, przez łąki, miedze, przez drogę polną; z duszyczką leciutką, od złego wolną chłopi z babami, wraz z dziećmi czystymi...
Część 22 / 2
Im bliżej bramy, tym lżejsze nogi, i cisza ciężka w procesji zapada - trzeźwieją chłopi, babami strach włada, gdy przekraczają kościelne progi...
-
Postać masywna w mroku majaczy, odwraca się zadem do zgromadzenia - In nomine Patris - dobywa się z