Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Dla dzieci · 3 min czytania

Święta 2 - Choina

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Lubię święta, ogólnie. Nic do nich nie mam. W domu święta to przede wszystkim choinka. Świetny zapach. Ostatnio ojciec postawił takiego dryblasa w salonie, naprzeciwko kominka, a ten, nie dość, że się od razu do połowy posypał, to jeszcze spod jego gałązek wyskoczyło jakieś zwierzę, nic zupełnie nie przypominające i zaczęło niemiłosiernie bekać. Myślałem, że zaraz porwę za siekierę i porąbię i drzewo i gada, ale na jego szczęście skubany dał gdzieś susa i zniknął nam z oczu. Tak więc sprawa ze zwierzakiem została umorzona, bo co, jak nie ma, to nie ma. Pojawił się jednak nowy problem - trzeba było znaleźć teraz nowe drzewko.

Ojciec zaproponował mnie coś na kształt ojcowsko-synowskiej „świątecznej wyprawy po Zielonego Dziadka”, tylko że się TROCHĘ zdenerwowałem, bo za Chiny nie wiedziałem, co to za cholerstwo ten „Zielony Dziad”, znaczy się „Dziadek”. Ojciec cierpliwie mnie wytłumaczył, iż owy „zielony” to nic innego jak choinka, a ja na to, że jak chce coś powiedzieć, to niech wali prosto z mostu, a nie jakiś „Dziadek”. No bo skąd miałem wiedzieć, że to akurat choinka, a nie „Dziad dębowy”, co zjadł takiego jednego chłopaka w mojej książce, którą na urodziny dostałem od trochę szurniętego wujka, co potrafi dom kilofem posprzątać. Ostatecznie się zgodziłem, bo i tak w domu nic do roboty nie było, więc zapakowałem się do samochodu,…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%