Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Dla dzieci · 5 min czytania

Świetliki

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

W bardzo odległym kraju żył król Marian. Był bardzo dobrym człowiekiem i świetnie rządził w swym królestwie. Rządził tak dobrze, że wszyscy jego poddani byli bardzo szczęśliwi, lubili swojego króla i szanowali go. Na terenie tego królestwa żyło bardzo dużo świetlików i to byli ulubieni poddani króla Mariana, ponieważ organizowali mu przedstawienia. Codziennie wieczorem król wychodził na jedną ze swoich głównych ulic w państwie wyłączał na niej światło i oglądał spektakl przygotowany przez świetliki. Świetliki wylatywały nad ulicę i rozświetlały ją wspólnie tworząc przeróżne kształty. Razem ustawiały się obok w siebie w taki sposób, że wspólnie wyglądały jak żyrafa, a gdy się przestawiły wyglądały jak niedźwiedź, kolejnym razem ustawiły się i wyglądały jak słoń. Z dnia na dzień świetliki uczyły się nowych formacji. Umiały już zamieniać się w samoloty i z daleka wyglądały jak prawdziwe latające samoloty, potem nauczyły się przemieniać w rower i wyglądały jak oświetlony rower jadący z daleka, ktoś kto nie wiedziałby że to świetliki z pewnością pomyliłby je z prawdziwym rowerem. Małe świetliki obiecały pokazać królowi że potrafią zamieniać się w prawdziwą ciężarówkę, król bardzo chciał zobaczyć ciężarówkę, bo w jego kraju nie było ciężarówek, widział je tylko gdy przejeżdżały czasem koło granicy jego kraju, bo wjeżdżały do niego bardzo rzadko. Pewnego dnia, a dokładnie w niedzielę świetliki musiały zostać po mszy w kościele żeby oświetlić drogę ludziom wracającym z kościoła. Król o tym nie wiedział i jak zawsze przyszedł na główną ulicę w swoim państwie, gotowy na przedstawienie świetlików. Miał nadzieje, że to dzisiaj pokażą mu jak zamieniają się w ciężarówkę. Król czekał już kilka minut aż tu nagle w oddali ulicy widział światło, wyglądało jak światła w ciężarówce. Rozradowany król wybiegł na ulicę by przywitać świetliki zamienione w ciężarówkę, ale okazało się że to nie były świetliki, bo one odprowadzały cały czas ludzi. To była prawdziwa ciężarówka, która przejechała króla. Król Marian trafił do szpitala, a po jakimś czasie zmarł. Jego tron odziedziczył jedyny syn – Manuel. Manuel twierdził, że to przez świetliki zginął jego tata. Ale wszyscy poddani wiedzieli że nie zrobiły tego specjalnie i nie pozwolili ich zabić ani nawet wtrącić do lochu. Manuel mimo to postanowił się zemścić i zamieścił ogłoszenie w internecie: „Ten kto zrobi tak, że świetliki przestaną

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Świetliki — czytnik · opowiadania