Horror · 3 min czytania
Świst
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Idąc nocą ciemnym chodnikiem przez pusty skrawek terenu dzielący cię od przystanku do domu zawsze zastanawiasz się czy majaczący w ciemności krzak nie poruszy się, a kamień który w dzień wygląda jak kamień, a w nocy jak zwierzę, które wpatruje się w ciebie z zaciekawieniem, rzuci się na ciebie znienacka czy nie ? Ciemność bywa przytulna gdy siedzisz na balkonie paląc papierosa i nasłuchując głośnego rechotu żab na mokradłach. Od czasu do czasu kwilenie jakiegoś nocnego ptaka. Lubisz obserwować ciemność z bezpiecznego zakątka. Lecz co się stanie gdy ciemność ogarnie cię w drodze do domu ? Tak właśnie było tym razem. Uliczne latarnie nie paliły się, samochodów jak na lekarstwo. Żwir na poboczu chrzęszczy pod butami. Po parnym dniu pojawiła się mgła, która zalała swym cielskiem całą okolicę metr nad ziemią. Może to i dobrze że nic nie widać, poza blado przenikającą tarczą księżyca w pełni. Idziesz starając się nie myśleć o niczym, byle jak najprędzej znaleźć się w domu. Możesz słuchać wszystkiego, byle nie tego podejrzanego, cichego skowytu gdzieś w oddali.…