Wakacje · 2 min czytania
Sylwester na Galapagos
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
„Spędź sylwestra huczno i szczęśliwie na wyspach Galapagos”, jeszcze raz z niedowierzaniem przeczytałem słowa wydrukowane na papierowej ulotce. Reklama, reklamą, ale to czyste oszustwo. Przylecieliśmy samolotem, a gdy okazało się, że tu nie ma lotniska, to całą wycieczką wraz z bagażami wyrzucono z pokładu, wyposażając jedynie w spadochron. Zdjąłem kapelusz i przetarłem spocone czoło. Spojrzałem na grupę osób, która coraz bardziej się oddalała. Wokoło było całkowicie zielono. Drzewa były ogromne, zwisały z nich liany. Co jakiś czas nad głowami przelatywały kolorowe ptaki. Miała być impreza i alkohol, a jest wędrówka po dżungli. Wrócę do Polski i powiem temu biurze podróży, co o tym sądzę. Z zamyśleń wyrwał mnie skrzek, siedzącej na gałęzi drzewa, kolorowej papugi. Spojrzałem ponownie za